Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Badania i pomiary urządzeń elektroenergetycznych.
Pamiętaj!

Jesteś Elektrykiem? Powiedz nam o tym ustawiając w profilu pole ELEKTRYK na Tak - Proszę się zalogować aby zobaczyć linki! Jeżeli dodatkowo aktywnie zabierasz głos w dyskusjach zapraszamy Cię do grupy Elektrycy, co pozwoli Ci na dostęp do dodatkowych zasobów - Proszę się zalogować aby zobaczyć linki

Nie jesteś elektrykiem zadaj pytanie na forum Proszę się zalogować aby zobaczyć linki. Dyskusja na forach specjalistycznych wymaga odpowiedniego przygotowania zawodowego. Zalecenie aby wezwać Elektryka z uprawnieniami zawsze wynika z troski o Twoje bezpieczeństwo. Jeżeli nie rozumiesz tego co robisz - nie ryzykuj życia!

Moja odpowiedzialność za sprawdzany obiekt

Sprzedanie protokołu kończy moją odpowiedzialność, usterka może pojawić się po moim opuszczeniu obiektu i za to nie odpowiadam
8
15%
Niska cena usprawiedliwia moje "niepełne" sprawdzenia
1
2%
Sprawdzam dokładnie, wpisuje do protokołu lub usuwam usterki, uświadamiam zleceniodawcę, zalecam odpowiednie terminy, czasami nie dopuszczam do eksploatacji
43
78%
Odpowiadam za bezpieczeństwo do wyznaczonej daty następnych pomiarów
3
5%
Mam inne zdanie, opisałem poniżej
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 55

wojciech59
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 74
Rejestracja: ndz gru 11, 2016 18:00
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: wojciech59 » wt kwie 18, 2017 14:38

Witam,
wracając do głównego wątku tego tematu, mam takie pytanie związane z Waszą praktyką .
Czy podpisując protokół sprawdzeń i pomiarów nowego domu dopuszczając instalację do eksploatacji , jeśli napiszę w uwagach :
- do wymiany we wszystkich łazienkach i tarasie gniazda wtykowe na typ IP44
- do wymiany zasilacz od programatora oświetlenia (wciśnięty między rzędy aparatów w rozdzielnicy) na odpowiedni i zamontowany na szynie DIN-TS 35,

to czy moja odpowiedzialność się na tym kończy, a przechodzi na właściciela, czy muszę w jakimś ustalonym terminie jeszcze podjechać na obiekt i sprawdzić czy zostało to zrobione przez elektryka wykonawcę instalacji ??

Pozdr



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Trójfazowy tester zabezpieczeń elektroenergetycznych. Trzy prądy fazowe max: 3x40A lub 120A, 4 napiecia fazowe.Wyjątkowa oferta cenowa!
Wyjątkowa promocja
Sklep dla Elektryków
 

electrics
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 602
Rejestracja: ndz gru 11, 2011 17:53
Lokalizacja: mazowieckie
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: electrics » wt kwie 18, 2017 17:07

Kolego, Ty masz wykonać sprawdzenie instalacji pod kątem spełnienia wymagań Norm i przepisów, ponieważ po to Ciebie wezwano (zakładając, że nie wykonywałeś tej instalacji). Najlepiej wydrukować dwa egzemplarze protokołu i dać do podpisu zleceniodawcy. Jeden protokół zatrzymujesz u siebie i masz podkładkę, że inwestora o niesprawności, bądź zagrożeniu poinformowałeś, a co on z tym zrobi, to już jego sprawa.

wojciech59
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 74
Rejestracja: ndz gru 11, 2016 18:00
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: wojciech59 » wt kwie 18, 2017 20:06

Dzięki za odpowiedź.
Kopia protokołu z podpisem właściciela/inwestora to oczywiste
Czyli :
moja odpowiedzialność się na tym kończy, a przechodzi na właściciela

electrics
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 602
Rejestracja: ndz gru 11, 2011 17:53
Lokalizacja: mazowieckie
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: electrics » wt kwie 18, 2017 20:15

Oczywiście. Nikt z nas nie ma prawa nakazywać nikomu usunięcia usterek. My mamy obowiązek owe niesprawności wskazać i uświadomić właściciela lub zarządcę nieruchomości o ryzyku wystąpienia zagrożenia, stwierdzając, że instalacja nie spełnia wymagań określonych w przepisach. Nie mamy niestety możliwości cokolwiek, komukolwiek nakazywać i egzekwować wykonanie nakazanych czynności. Możemy jedynie zalecać wykonanie określonych czynności w celu doprowadzenia instalacji do stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami.

Ryszard49
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 8
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 13:57
Lokalizacja: Bydgoszcz
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: Ryszard49 » czw kwie 20, 2017 21:59

Wykonywałem pomiary przez szereg lat, za komuny to była czysta formalność, nikt niczego nie mierzył i tez nikt nikogo nie rozliczał z pomiarów. Czyli w papierach musiało się zgadzać. Nikt nikogo nie straszył prokuratorem i wszystko toczyło się normalny tokiem. Czy dzisiaj jest inaczej?.
Minęło trochę czasu, nie wykonuję pomiarów, ponieważ z zawodem elektryka wiążą mnie tylko jakieś tam uprawnienia z których w zasadzie nie korzystam ale jak są to niech będą, być może już są nieaktualne. Ale wracając do tematu pomiarów, wykonuję całkowitą dokumentację (drukuję) z pomiarów. I tu widzę bardzo dużą rozbieżność graficzną pomiarów. Po prostu każda z większych korporacji ma swoje i tylko swoje formularze. Widocznie tak MUSI być. Co o tym sądzicie?.

electrics
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 602
Rejestracja: ndz gru 11, 2011 17:53
Lokalizacja: mazowieckie
ELEKTRYK: Tak

Re: Odpowiedzialność pomiarowca nigdy się nie kończy?

Postautor: electrics » pt kwie 21, 2017 6:21

Nie ma jednego, ustalonego wzoru protokołu i stąd te rozbieźności w formularzach. Po prostu ktoś zrobił pierwszy raz na swoim protokole i przyjęli to za obowiązujący wzór.
Cuda to są, jak trzeba wypełnić protokół z kontroli instalacji odbiorczej, wymagany przez Starostwo Powiatowe w NDMaz. a protokół pochodzi z dobrych czasów ZEWT i zawiera m in. Tabelkę na wpisanie numerów plomb... Ale zatytułowany jest ,,Protokół kontroli instalacji elektrycznej" Niestety na moje pytania, co mam wpisać w kilku rubrykach tabelki, nikt mi nie potrafił odpowiedzieć, czemu się nie dziwię, bo odpowiedź nie istnieje i tak jak za komuny, najważniejsza jest pieczątka...


Wróć do „Pomiary elektryczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 32 gości