poniedziałek, 01, lipiec 2019 11:11

Wiedeń: Elektryczna hulajnoga jak rower. Po ulicy i nie po chodniku

Napisał Press Room
Rate this item
(0 głosów)

Elektryczne hulajnogi pojawiły się w Wiedniu przed rokiem. W stolicy Austrii pojawiły się podobne problemy, których doświadczamy teraz w Polsce. Miasto szybko wprowadziło swoje regulacje, a po niespełna roku znowelizowano też ustawę o prawie drogowym

W Polsce mamy duży problem związany z hulajnogami elektrycznymi. Kilka firm w ramach tzw. hulajszeringu rzuciło na chodniki miast swoje urządzenia, nie ponosząc właściwie żadnych konsekwencji, a korzystanie z hulajnóg nie jest właściwie uregulowane w przepisach, co prowadzi do dziwnych interpretacji, jak zrównywanie użytkownika elektrycznej hulajnogi z pieszymi. W Wiedniu ta sprawa została już w zasadzie uregulowana.

Gdy rok temu pojawiły się w Wiedniu firmy oferujące hulajnogi, zwane po niemiecku e-skuterami, to od razu pojawił się szereg problemów, np. związanych z tym, gdzie można odstawiać hulajnogi. Kwestia została szybko uregulowana w rozporządzeniu miejskim. Zapadła decyzja, podjęta przez magistrat, że hulajnogi elektryczne będą traktowane jak rower. Oznacza to, że przepisy dotyczące rowerzystów obowiązywały też użytkowników e-hulajnóg. Skutery elektryczne muszą być wyposażone w hamulce, światło, reflektory odblaskowe itp. Użytkownikom nie wolno jeździć po chodnikach. Hulajnoga elektryczna może zostać odstawiona na chodniku, jeśli zostanie pozostawione przejście o szerokości co najmniej 2,5 m.

Co więcej, w związku z tym, że pojawiło się wielu nowych oferentów, wprowadzono przepis, zgodnie z którym e-skutery muszą przejść certyfikację techniczną – tak jak w przypadku wypożyczanych rowerów, które nie mają stałych stacji.

Od niedawna kwestia elektrycznych hulajnóg jest uregulowana też w przepisach państwowych. Obowiązują one w całej Austrii od 1 czerwca tego roku, co jest istotne, bo wcześniej kraje związkowe wprowadzały różne rozwiązania.

Zgodnie z przepisami skutery elektryczne mogą poruszać się z maksymalną prędkością 25 km/h, a dopuszczalną moc określono na 600 V. Zasady poruszania się obowiązują jak dla rowerzystów: nie wolno jeździć po chodnikach. Jeśli jest droga rowerowa, to użytkownicy elektrycznej hulajnogi mają z niej korzystać, jeśli nie ma wydzielonej infrastruktury, to muszą jechać po jezdni. Nie wolno też w czasie jazdy rozmawiać przez telefon komórkowy. Obowiązuje również limit 0,8 promila alkoholu we krwi. Nie można więc pójść do restauracji, napić się wina i wrócić na hulajnodze do domu.

Zgodnie z zasadami miasta każdy podmiot może oferować maksymalnie 1500 sztuk rowerów czy elektrycznych hulajnóg. Obecnie w Wiedniu sześć firm, które oferują 7,5 tys. hulajnóg. Na rynek planują wejść kolejne trzy podmioty. Miejska agencja ds. mobilności jest upoważniona do kontaktu z firmami i przedstawia im warunki, które muszą być spełnione. Określono też jakie konsekwencje będą ponosiły firmy, jeśli hulajnogi będą pozostawiane w nieodpowiednich miejscach.

Procedura jest następująca: obywatel dzwoni do Stadtservice, czyli punktu kontaktowego miasta, i zgłasza np. hulajnogę, która przeszkadza w przejściu. Następnie Stadtservice kontaktuje się z odpowiednią firmą, by możliwe szybko rozwiązała problem. Miasto jest też upoważnione do usuwania hulajnóg i ich przechowania. Właściciel ponosi wszelkie koszty – tak jak w przypadku np. źle zaparkowanego samochodu, który jest odholowywany na specjalny plac postojowy.

źródło: transport-publiczny.pl
foto: vienna.at 

Additional Info

  • Źródło: ise.pl
Last modified on poniedziałek, 01, lipiec 2019 11:54
Nie masz u nas konta? Zarejestruj się!

Logowanie