Jak w bezpieczny sposób odłączyć zailanie?

Elektryk myli się dwa razy, po raz pierwszy pomylił się podczas wyboru zawodu :) W tym miejscu prezentujemy przykłady, z którymi warto się zapoznać ale zdecydowanie nie polecamy naśladować.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1637
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Re: Jak w bezpieczny sposób odłączyć zailanie?

Post autor: elmontjs » czw lip 31, 2014 10:28

marekpel pisze:Pisząc ten post nie miałem zamiaru wprowadzać zamętu lub doprowadzać do nieporozumień.
I nie wprowadzasz , a jedynie zauważyłeś ożywioną dyskusję , jakich tu pełno. Poruszyłeś temat dość istotny, dotyczy ratowania mienia. Słusznie też zauważyłeś że palący się łuk elektryczny jest rodzajem zwarcia, ma bardzo niską rezystancję. Ale dalej ja nie wyobrażam sobie nieświadomego człowieka próbującego opanować taką sytuację . Do posunięć z drewnianymi drągami, suchymi kawałkami tkanin itp możemy się posuwać w przypadku zagrożenia życia i to z taką ostrożnością, aby nie narazić swojego. Natomiast w tym przypadku prawie każde działanie (poza odłączeniem napięcia) generuje kolejne zagrożenie w tym życia innych za cenę spalonego dachu. W budownictwie jednorodzinnym brakuje działań prewencyjnych - mówię o okresowych pomiarach ochrony przeciwporażeniowej. Stan zwarcia powstał z pewnością w wyniku niskiej rezystancji izolacji spowodowanej zestarzeniem się i zawilgoceniem izolacji roboczej (do wychwycenia w pomiarach okresowych) lub ewentualnie nagłym zalaniem przez nieszczelną obudowę (do wychwycenia w trakcie oględzin). Gdy się już pali, to jedynie każdy może podjąć kroki na własną odpowiedzialność i dostać medal, albo wyrok za narażenie innych na niebezpieczeństwo.
P.s. opisanego stanu rzeczy nie widziałem, ale nie chcę mi się wierzyć , że nie było żadnych symptomów poprzedzających ten pożar.
Człowiek uczy się całe życie i ...



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Mirosław J.
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 35
Rejestracja: sob mar 11, 2017 20:36
Lokalizacja: Olsztynek

Re: Jak w bezpieczny sposób odłączyć zailanie?

Post autor: Mirosław J. » wt mar 14, 2017 20:14

Jedyny sposób na odłączenie to ekipa energetyki i odłączenie obwodu w stacji. Należałoby się zastanowić dlaczego nie zadziałał bezpiecznik w stacji transformatorowej. Przy takim łuku jaki opisuje forumowicz to prąd mały nie był. Energetyka a właściwie ekipy pogotowia wymieniają bezpieczniki w stacjach według uznania. Spalił się 63A to załóżmy 100 A to się nie spali i nie będzie trzeba jeździć. Dodając do tego "mądrą" politykę w kwestii zaopatrzenia to tak to wygląda. Możliwe jest, że ekipa pogotowia przyjeżdża do stacji transf. mając w samochodzie niewielki asortyment bezpieczników. Bo zapasów mieć nie wolno. Coś takiego jak pętla zwarcia dla decydentów jest pojęciem obcym. Widywałem już przewody gołe ( AL) zerwane i skaczące po kałużach. Pod napięciem. Długi obwód ( linia z lat 70 ), moc wzrosła w budynkach, bezmyślnie zwiększono bezpiecznik w stacji ( bo się palił) i są efekty.

Radek_g
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 63
Rejestracja: czw mar 17, 2016 11:39
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Re: Jak w bezpieczny sposób odłączyć zailanie?

Post autor: Radek_g » sob mar 18, 2017 12:01

Witam!
- ja jeszcze chciałem dodać w temacie testowania torebek foliowych na nogi: jak zakładam rękawice elektroizolacyjne, to zawsze se dmuchnę w jedne i drugie- czy czasem dziurawe nie są...
- może w torebki dmuchnąć, tak w razie 'W'?
Radek_G

ODPOWIEDZ