ochrona przeciwporażeniowa

Elektryk myli się dwa razy, po raz pierwszy pomylił się podczas wyboru zawodu :) W tym miejscu prezentujemy przykłady, z którymi warto się zapoznać ale zdecydowanie nie polecamy naśladować.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
zenek

Re: ochrona przeciwporażeniowa

Post autor: zenek » czw lip 10, 2003 7:32

Panie Rel z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nic Pan nie robi, dużo polemizje i urąga. Do niczego Pan nie doszedł. Jeżeli już to pracuje Pan (w co bardzo wątpię) w Rejonowym Urzędzie Pracy, gdzie pracownik nie jest sprawdzany w swojej fachowości. Zatrudniam 11 osób, w tym 2 inżynierów. Takich jak Pan zwalniałem po kilka dniach.
Nikomu Pan nie ufa, najwięcej wie, dużo robi i nic, wytyka Pan wady, które sam je ma, ocenia Pan kogoś wegług siebie.
A tak poza marginesem; Mówi Pan, że ten sam wyrób nie jest tym samym wyrobem- a może Rel nie jest Relem.
Pa-pa.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

ak

Re: ochrona przeciwporażeniowa

Post autor: ak » czw lip 10, 2003 18:28

Witam.
Na pytanie ...Czy zabezpieczając dany obwód instalacji elektrycznej wyłącznikiem silnikowym jest zachowana ochrona przeciwporażeniowa? ....można odpowiedzieć że tak, jeżeli spełnione są warunki szybkiego wyłączenia czyli pętla zwarcia zapewnia przepływ prądu zadziałania wyzwalaczy elektromagnetycznych ,prąd ten wynosi do około 14 In wyłącznika. Ale.....czy taki wyłącznik napewno wyłączy podczas zwarcia i nie ulegnie uszkodzeniu...
Pytania -mamy sprawdzać prawidłowość projektu, dopasowanie zdolności zwarciowej zastosowanego wyłącznika, czy znamy moc zwarciową ?Czy kwestjonować brak dobezpieczenia podczas pomiarów? Czy sprawdzać do jakiego stopnia zostanie ograniczony prąd zwarciowy przez wstępne zabezpieczenie, w kolegi przypadku prawdopodobnie zastosowany jest wyłącznik mocy z możliwością nastaw ch-styk wyzwalaczy.
Ze względu na ochronę przeciwporażeniową niby jest w porządku ale gdy wyłącznik ulegnie uszkodzeniu podczas zwarcia ze względu na niewystarczającą zdolność zwarciową - nie wyłączy napięcia?!!!!. Kto wtedy odpowiada?
Podam przykład praktyczny - mniejsze prądy.
Urządzenie zabezpieczone bezpiecznikiem aparatowym o zdolności zwarciowej 300A , pętla zwarcia wymusza prąd powodujący " wyparowanie" drutu topikowego który osadzając się na obudowie .... tworzy przewodzącą ścieżkę.
Praktycznie spotkałem sie z dobezpieczeniem wyłączników silnikowych modułami I>> np Moeller CL PKZ.
Na razie tyle.

Doktorant

Re: ochrona przeciwporażeniowa

Post autor: Doktorant » sob lip 12, 2003 10:52

Witam
Kolego Zenek proszę uważnie przeczytać wypowiedź Kolegi AK. Zgadzam się z nią. Jeśli ma Kolega wyłącznik to z danych producenta danego wyłącznika ma Kolega zakres zadziałania wyzwalacza elektromagnesowego. Przyjmuje się wartość zadziałania wyzwalacza elektromagnesowego jako 1,2Irozruchu silnika. Należałoby "przyjrzeć "się charakterystyce pasmowej danego wyłącznika i odpowiedzieć na pytanie dla jakiej wartości prądu zwarcia zadziała wyłącznik.
Odrębną natomiast sprawą jest wytrzymałość zwarciowa wyłącznika podawana przez producenta wyłącznika.Należy sprawdzić czy wartość prądu zwarciowego w danym miejscu gdzie zainstalowany jest wyłącznik nie przekroczy danej wartości wytrzymałości jeśli przekracza należy zastosować tzw. dobezpieczenie czyli ograniczyć prąd zwarciowy do danej wartości za pomocą bezpiecznika.
Jeśli Kolega przeanalizuje wszystkie własności danego wyłącznika i porówna charakterystyki wyzwalaczy i dokona pomiaru impedancji pętli zwarcia będzie wiedział czy ochrona jest skuteczna. Z opisu Kolegi wnioskuję, że należałoby zastosować dodatkowo dobezpieczenie, ale to jest tylko domysł proszę o więcej informacji dotyczącej rodzajów zabezpieczeń i wartości znamionowych tych zabezpieczeń oraz rodzajów przewodów itd.
Pozdrawiam
Piotr

ODPOWIEDZ