Pomiarowiec "Korzeniowski"

Elektryk myli się dwa razy, po raz pierwszy pomylił się podczas wyboru zawodu :) W tym miejscu prezentujemy przykłady, z którymi warto się zapoznać ale zdecydowanie nie polecamy naśladować.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
ODPOWIEDZ
tomciobr
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 10
Rejestracja: pt sty 27, 2006 23:50
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Pomiarowiec "Korzeniowski"

Post autor: tomciobr » sob sty 28, 2006 0:46

Witam
Nie wdając się w szczegóły poszczególnych wypowiedzi faktem jest i tu amerikisie nie odkryje że pomiary elektryczne instalacji po wykonaiu zgodnie z projektem nalezy wykonac, sporządzić protokoły podbic pieczątką z numetem urawnień i wyraźnie się podpisać. Niezmienia to faktu że po zrealizowaniu projektu i oddaniu kompletu dokumentacji inwestorowi wyprowadzamy się z obiektu a nasza role przejmuje pan konserwator złota rączka. Jego działania sa czasami bardzo kontrowersyjne. Uwazam ze nalezy plombowac rozdzielnie za które się bierze odpowiedzlnośc i w momęcie zerwania plomby taka rozdzielnia traci swoja gwarancje, jak równierz opisywać gniazda zgodnie z opisem tablic rozdzielczych lub kolejnym numerem wpisanym w protokół nie ma wtedy mowy o pomyłce(szczególnie przy instalacjach istniejących które nie zostały wykonane przez nas). doskonałym rozwiązaniem jest przedłożenie dokumentacji fotograficznej w formie zapisu cyfrowego na płytce CD inwestorowi. Plombowanie powinno byc poparte protokołem w obecności osoby z ramienia inwestora (podpis). Wiele razy zdazyło się (szczególnie na duzych inwestycjach) że pseudo fachowcy elektryczy robili żeczy które nadaja sie do ministra sprawiedliości wołając o pomste do ... szkoda miejsca na przyklady. Forma "szybkich pomiarów" czy speedypomiarowców to zazwyczaj układ pomiędzy leceniodawcą a zleceniobiorcą "masz tu stare, przepisz i troche pozmieniaj a potem oddasz mi 30% netto faktury" tak z życia. Każdy kombinuje jak może.
Mój szanowny kolega pan G. który jest biegłym sądowym w wypadkach spowodowanych porażeniem prądem odradza tego typu praktyki gdyż "nie miał przypadku w którym podczas dochodzenia nie wyszło by na jaw jak zostały wykonane pomiary i w jakich okolicznościach" Jeżeli chodzi o życie ludzkie prokuratura jest niubłagana.
Na koniec odradzam protokołów In blanco dla kolegi czy znajomego.
Pozdrawiam



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Profesjonalny wskaźnik w super cenie
 

Awatar użytkownika
tomex
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 27
Rejestracja: śr lut 22, 2006 15:27
Lokalizacja: Kędzierzyn-koźle
Kontakt:

Pomiarowiec "Korzeniowski"

Post autor: tomex » pn mar 20, 2006 12:47

W wielu firmach pomiary sa robione tylko dla papieru. Spotkałem sie z sytuacją jak u pewnego pomiarowca generalny wykonawca żądał protokołów pomiarowych gdy zaledwie 5% obwodów było zamontaowanych (tak został pomierzony kabel "na bebnie" w magazynie), ponadto żądał protokołów oświetlenia, jak żadna lampa nie wisiała (tylko prowizorki poszczególnych ekip na budowie), tak więc zostało powierzone oświetlenie, np bezpośrednio pod przenośną lampą jakiegos kafelkarza.

Tak więc w 2 dni można zrobić kompletny pomiary obiektu handlowego o powierzchni użytkowej 50 000 m2

Osobiście jak na cos takiego patrze, to aż serce sie kraje widząc w jakim kierunku to zmierza.

Często winni nie sa pomiarowcy, ale ludzie którzy żądaja protokołów na nieistniejące obwody

JCZ
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 13
Rejestracja: śr lis 17, 2004 12:25
Lokalizacja: Sokoły
Kontakt:

Re: Pomiarowiec "Korzeniowski"

Post autor: JCZ » sob kwie 13, 2013 20:12

LIPA pisze:Witam serdecznie kolegów.

Po raz kolejny ktoś zaoferował korzystniejszą ofertę na prace kontrolno-pomiarowe i przegrałem w firmie w której jestem na każdy gwizdek jak się coś wali.

Bardzo byłem ciekawy jak będą przeprowadzane owe badania ponieważ oferta była niższa od mojej o 350 %.

Zakres prac to przegląd i wykonanie pomiarów w dużej rozlewni gazy płynnego.( 4 hektary)
Niestety na pomiarowca nie trafiłem ,ponieważ był dosyć szybki ,pracę wykonał w niespełna 8 godzin.

Około 250 pomiarów rezystancji izolacji induktorem IMU ,zrobił to pod napięciem ponieważ nikt nie zauważył by go brakowało.
Wszystkie wyniki to jak ulał 50 megaomów.

Około 300 pomiarów impedancji miernikiem MZC-2 wyniki prawie identyczne jak w roku poprzednim.

Około 150 pomiarów rezystancji uziemienia miernikiem MRP 110

Większość pomiarów to osprzęt w ex nie muszę nikomu tłumaczyć ile zajmuje czasu rozkręcenie np.oprawy oświetleniowej.

Jestem ciekawy opinii kolegów na temat zastosowanych mierników

Jestem ciekawy opinii kolegów na temat czasu w jakim pomiarowiec wykonał pracę.

A może jest ktoś szybszy ,a może ja się starzeję?

Pozdrawiam.
jestem przekonany , ze te pomiary wykonywał "pmiarowiec " mgr ochrony środowiska wlasnie takich czesto spotykam i zastanawiam sie czy SEP jest stowarzyszeniem elektryków czy organizacja co wydaje po znajomosci uprawnienia, przeciez taki "pomiarowiec nie ma pojęcia jakie skutki sa blednych pomiarow mało tego tacy rysyja tabelki i wpisuja bzdury poniewaz program licencyjny kosztuje i nalezy potrafic obslugiwac

tomciobr
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 10
Rejestracja: pt sty 27, 2006 23:50
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Pomiarowiec "Korzeniowski"

Post autor: tomciobr » ndz kwie 14, 2013 21:19

Szanowni koledzy

Czytam, czytam, czytam i nie mogę się nadziwić???

Nie piszę postów, jestem jednak Waszym wiernym czytelnikiem, jestem również osobą która współpracuje z prokuraturą i sądami.

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, a nie rozpisywać się zbytnio, radzę zajrzeć do Ustawy Prawo Budowlane, która to ustawa na równi z Ustawą Prawo Energetyczne oraz z Ustawą o ochronie przeciwpożarowej jest wykładnią odpowiedzialności zawodowej osób biorących udział w czynnościach zwanych między innymi pomiarami ochrony przeciwporażeniowej.
Z powyższych dokumentów wynika jasno i jednoznacznie żę:
1. Osobą odpowiedzialną za stan techniczny instalacji (w tym również sprawdzania tej instalacji) jest właściciel, zarządca itd.(PB)
2. Osoby wymienione w pkt.1 nie muszą się znać na instalacjach elektrycznych i dlatego wynajmują UPRAWNIONYCH elektryków do wykonywania czynności kontrolno-pomiarowych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Przypominam o pewnym absurdzie w naszych przepisach, mianowicie o zasadach stosowania PN. Polskie Normy jako dokument normatywny SĄ WYMAGANE - ponieważ ustawa odnosi się do nich jako do aktów technicznych uznanych(PN-EN 60364-6).
3. W przypadku wypadku - tj. uszczerbku na zdrowiu w wyniku porażenia prądem - odpowiedzialność w 99% spadnie na osobę podpisaną na protokole z pomiarów. W dotychczasowej mojej karierze zawodowej (tj. 18 letniej) nie spotkałem się podczas opiniowania zdarzeń, z winą tzw. inwestora czyli osoby wymienionej w pkt.1 pod warunkiem że ta osoba posiadała podpisane i ważne protokoły pomiarów z wynikami pozytywnymi.
4. Przypominam również że każde protokoły które zostały wydane z wynikami negatywnymi powinny być przesłane w kopii do Nadzoru Budowlanego, a nie dopełnienie tego obowiązku może zakończyć się karą grzywny lub pozbawienia wolności w zależności od następstw jakie powstały w wyniku nie poinformowania NB o błędach w instalacji.
5. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda instalacja elektryczna MUSI zakończyć się oświadczeniem elektryka stwierdzającym poprawność wykonania zgodnie z obowiązującymi przepisami i dobrą sztuką budowlaną (dob.szt.bud.- odnosi się właśnie do Norm).
6. W protokole z przeprowadzonych badań i pomiarów należy ZAWSZE podać typ, nr seryjny i producenta miernika, którym dokonano sprawdzenia, a dobrym zwyczajem jest dołączyć kserokopię ważnego świadectwa kalibracji.

ŻADEN zakład energetyczny ani inwestor czy inspektor nadzoru, nie jest wykładnią do tego jakie należy wykonywać pomiary. Nie jest to w ich kompetencjach.
Jednocześnie nie spotkałem się z żadnym zakładem który by podał napięcie na obiekt bez uzyskania minimum oświadczenia o stanie technicznym instalacji.
W tym oświadczeniu to ELEKTRYK z uprawnieniami przyjmuje PEŁNĄ odpowiedzialność za stan techniczny instalacji - a nie osoba z pkt.1

Jednocześnie przypominam o sporządzaniu schematów przynajmniej szkiców z wykonywanych pomiarów, ponieważ już nie jednemu uratowały tzw. "dupę".

Szanowni koledzy, wykonujcie pomiary solidnie i zgodnie z wymaganiami, miernikami które posiadają ważne świadectwa kalibracji nie starsze niż zaleca producent, ponieważ w świetle prawa i z braku wytycznych, sąd i prokuratura przyjmuje wytyczne producenta jako "akt normatywny" określający czasokres kalibracji urządzenia.

Życie jest zbyt krótkie żeby spędzić je za kratkami lub z obciążeniem że ktoś zginął bo nam się nie chciało.

Nie było moim celem się modrzyć, mam nadzieję że mogłem pomóc i uczulam na rzetelność w wykonywaniu badań i pomiarów, oraz proszę pamiętać że obowiązkiem osoby wykonującej pomiary jest wpisać kiedy należy wykonać następne badania sprawdzające. Jest to ważne ponieważ jeżeli wpiszemy okres 5lat to stwierdzamy tym samym, że badana instalacja w naszej ocenie będzie służyła dobrze przez okres podany w protokole. Tym samym mamy furtkę do uzasadnionego zmniejszenia tego okresu i osoby wymienione w pkt.1 nie mają na to wpływu (w większości przypadków protestują - nasza w tym rzecz żeby im wytłumaczyć zasadność naszej decyzji).

Życzę wielu sukcesów

Tomasz

Awatar użytkownika
e-sparks
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 471
Rejestracja: pn mar 03, 2008 22:24
Lokalizacja: Suwałki

Re: Pomiarowiec "Korzeniowski"

Post autor: e-sparks » pn kwie 15, 2013 8:34

A ja mam kilka pytań do "Pana Rzeczoznawcy":
Jak się ma ten cytat:
tomciobr pisze:1. Osobą odpowiedzialną za stan techniczny instalacji (w tym również sprawdzania tej instalacji) jest właściciel, zarządca itd.(PB)
do tego:
tomciobr pisze:to ELEKTRYK z uprawnieniami przyjmuje PEŁNĄ odpowiedzialność za stan techniczny instalacji - a nie osoba z pkt.1
?????
Następne cytaty:
tomciobr pisze:5. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda instalacja elektryczna MUSI zakończyć się oświadczeniem elektryka stwierdzającym poprawność wykonania zgodnie z obowiązującymi przepisami i dobrą sztuką budowlaną
tomciobr pisze:6. W protokole z przeprowadzonych badań i pomiarów należy ZAWSZE podać typ, nr seryjny i producenta miernika,
tomciobr pisze:a dobrym zwyczajem jest dołączyć kserokopię ważnego świadectwa kalibracji.
tomciobr pisze:Jednocześnie przypominam o sporządzaniu schematów przynajmniej szkiców z wykonywanych pomiarów,
Baardzo proszę, podeprzyj to jakimiś argumentami prawnymi w postaci numerów paragrafów, artykułów, numerami ustaw itp.

Oczywiście część tych "wymogów" pomiarowcy wypełniają, ale na zasadzie zwyczajowej, nie ustawowej.
tomciobr pisze:Szanowni koledzy, wykonujcie pomiary solidnie i zgodnie z wymaganiami, miernikami które posiadają ważne świadectwa kalibracji nie starsze niż zaleca producent, ponieważ w świetle prawa i z braku wytycznych, sąd i prokuratura przyjmuje wytyczne producenta jako "akt normatywny" określający czasokres kalibracji urządzenia.
Pytanie: jaki jest wymagany okres czasu pomiędzy kalibracjami moich mierników produkcji FLUKE, albo Di-log? Nie chciałbym narazić się sądowi, albo prokuraturze brakiem odpowiednich zaświadczeń na wypadek "w".
tomciobr pisze:3. W przypadku wypadku - tj. uszczerbku na zdrowiu w wyniku porażenia prądem - odpowiedzialność w 99% spadnie na osobę podpisaną na protokole z pomiarów. W dotychczasowej mojej karierze zawodowej (tj. 18 letniej) nie spotkałem się podczas opiniowania zdarzeń, z winą tzw. inwestora czyli osoby wymienionej w pkt.1 pod warunkiem że ta osoba posiadała podpisane i ważne protokoły pomiarów z wynikami pozytywnymi.
Podejrzewam jakąś stronniczość nie popartą faktami, lecz dziwną współpracą z jedną tylko stroną sporu. Ja ze swego skromnego doświadczenia znam inne przypadki. Prawomocnie zakończone.
tomciobr pisze:proszę pamiętać że obowiązkiem osoby wykonującej pomiary jest wpisać kiedy należy wykonać następne badania sprawdzające.
Nie jest zadaniem osoby sprawdzającej narzucanie terminu następnego badania, brak podstaw prawnych ku temu. Prawo budowlane jako jedyne stawia wymóg sprawdzenia instalacji (m.in) w okresach nie dłuższych niż 5 lat. Sprawdzający co najwyżej może zasugerować inny, krótszy termin ze względu na np. warunki środowiskowe, albo stan instalacji, oczywiście argumentując swoją opinię.
Pomiarowiec nie ma prawa decyzji!!!
tomciobr pisze:jeżeli wpiszemy okres 5lat to stwierdzamy tym samym, że badana instalacja w naszej ocenie będzie służyła dobrze przez okres podany w protokole.
Guzik prawda: protokół sprawdzenia i pomiarów instalacji elektrycznej jest oceną stanu instalacji, a dokładniej oceną stanu ochrony przeciwporażeniowej na dzień jej wystawienia, a nie na pięć lat później.
tomciobr pisze:Tym samym mamy furtkę do uzasadnionego zmniejszenia tego okresu i osoby wymienione w pkt.1 nie mają na to wpływu (w większości przypadków protestują - nasza w tym rzecz żeby im wytłumaczyć zasadność naszej decyzji).
Użytkownik/właściciel instalacji ma wpływ, w zakresie ustalonym przez PB, czyli pięć lat, co tyle musi dokonać sprawdzenia instalacji, wystarczy że taki okres wpisze w instrukcję eksploatacji obiektu i bez względu na próbę narzucania następnego terminu przez łaknącego zarobku "pomiarowca" dopilnuje jej przestrzegania.

Pozdrawiam, Wiesław
Pozdrawiam, Wiesław

ODPOWIEDZ