Żyła ż/z to wciąż czarna magia

Elektryk myli się dwa razy, po raz pierwszy pomylił się podczas wyboru zawodu :) W tym miejscu prezentujemy przykłady, z którymi warto się zapoznać ale zdecydowanie nie polecamy naśladować.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
luka2nd
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 476
Rejestracja: pt paź 12, 2012 16:53
Lokalizacja: Szczecin

Żyła ż/z to wciąż czarna magia

Post autor: luka2nd » śr kwie 17, 2019 18:57

RCD w tym wypadku wprowadza zagrożenie porażenia prądem. Jeżeli jakimś cudem zadziała, albo ktoś go ręcznie otworzy, urządzenie zostaje odłączone od toru PE.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1608
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Żyła ż/z to wciąż czarna magia

Post autor: elmontjs » czw kwie 18, 2019 8:38

luka2nd pisze:
śr kwie 17, 2019 18:57
RCD w tym wypadku wprowadza zagrożenie porażenia prądem. Jeżeli jakimś cudem zadziała, albo ktoś go ręcznie otworzy, urządzenie zostaje odłączone od toru PE
To bardzo słuszna uwaga , jednak w przypadku tego zakładu ryzyko pozbawienia korpusu silnika ochrony jest minimalne. Charakter urządzeń -pompy, sieć rurociągów tworzy coś co nazwałbym "naturalnym układem połączeń wyrównawczych" - oczywiście to nie uznana ochrona przeciwporażeniowa.
Jednak ta różnicówka (ze zdjęcia) ma ograniczone szanse zadziałania przy takim połączeniu; można tylko liczyć , że prąd uszkodzenia częściowo odpłynie tym "naturalnym układem połączeń wyrównawczych" i będzie to wartość pozwalająca na zadziałanie RCD.
Człowiek uczy się całe życie i ...

a-w
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 129
Rejestracja: wt cze 29, 2010 22:23

Żyła ż/z to wciąż czarna magia

Post autor: a-w » czw kwie 18, 2019 12:14

Nadal trudno mi zrozumieć, jakim cudem ten obwód daje się załączyć. Wszyscy chyba mieli do czynienia z przypadkiem, gdy N za różnicówką połaczymy z potencjałem ziemi. Przecież wybija natychmiast. A tutaj właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia - dolny zacisk N róznicówki jest przez żółto-zieloną żyłę połączony w silniku z potencjałem ziemi

Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1608
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Żyła ż/z to wciąż czarna magia

Post autor: elmontjs » czw kwie 18, 2019 15:27

a-w pisze:
czw kwie 18, 2019 12:14
Nadal trudno mi zrozumieć, jakim cudem ten obwód daje się załączyć ...

Rozumiem o czym piszesz, ale w tym wypadku nie ma "zwarcia" między N a PE, tutaj przewód ochronny przewleczono przez tor N róznicówki a sam N w zasilaniu silnika 400V w trójkącie jest niepotrzebny. A w zasadzie, patrząc od strony zasilania , to N podpięto do styku PE silnika.
Przeanalizuj poniższy rysunek (taki stan jest na zdjęciu) i zobaczysz, że tutaj nie ma jak powstać prąd różnicowy. Mało tego, gdy nastąpi uszkodzenie izolacji któregoś z uzwojeń, to prąd uszkodzenia będzie płynął przez RCD, przez tor N i dalej wypadkowa będzie wynosiła 0 - róznicówka wciąż nie zadziała i pozostanie załączona.
Załączniki
silnik.jpg
silnik.jpg (22.11 KiB) Przejrzano 390 razy
Człowiek uczy się całe życie i ...

ODPOWIEDZ