Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Jeżeli nie jesteś elektrykiem zadaj pytanie tutaj. Dyskusja na innych forach wymaga odpowiedniego przygotowania zawodowego.
Regulamin forum
Jeżeli nie jesteś elektrykiem zadaj pytanie tutaj. Dyskusja na innych forach wymaga odpowiedniego przygotowania zawodowego. Zalecenie aby wezwać Elektryka z uprawnieniami zawsze wynika z troski o Twoje bezpieczeństwo. Jeżeli nie rozumiesz tego co robisz - nie ryzykuj życia!
Piotr.Pawlaczyk
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 27, 2019 9:10

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Piotr.Pawlaczyk » śr lut 27, 2019 10:26

Witam,
prosiłbym o Wasze opinie (oparte doświadczeniem), sugestie dot. mojej obecnej instalacji w kuchni. Zaczynając jednak od początku, to w końcówce 2018 r. kupiłem duże mieszkanie (2 poziomy, lata 90) - nie mają za bardzo doświadczenia budowlano/remontowego - zabrałem się za organizację ekip, które miały zrobić część wykończeniówki - gładzie, gipsy, płytki, etc... W toku multum spraw do ogarnięcia (wszystkie materiały, kuchnia, sprzęty, meble, etc), nie przyszło mi do głowy zlecenia przeglądu instalacji elektrycznej całego mieszkania (brak doświadczenia remontowego).

Drobny zgrzyt pojawił się, gdy po złożeniu kuchni (szafki), przyszło mi montować urządzenia (piekarnik, lodówka, płyta grzewcza - gazowa, świetlówka led). W kuchni wszystkie gniazdka zostawiłem takie jak były wcześniej wykonane - bo były w odpowiednich miejscach (gniazdko to gniazdko). Kupiłem, dwa przedłużacze (z bezpiecznikiem), bo z jednego gniazda (podwójne) jeden miał być puszczony za szafkami (z rewizją) pod piekarnik i iskrownik, a drugi pod okap i lodówkę. Dopiero znajomy (który ogarnia tematy), zwrócił mi uwagę, że te przedłużacze mogę sobie wsadzić... bo są 10A - a jeśli już to musi być 16A. Zaczął dochodzić jakie urządzenia będą wpięte w instalację, co i jak i stwierdził "to masz problem".

Ogólnie to co ma pracować w kuchni (wszystko pochodzi z ikea, więc brak doradztwa pod kątem instalacji elektrycznej):
Piekarnik (z pirolizą) do zabudowy - na tabliczce moc całkowita 3500W, wtyczkę dorobiłem gumową IP44 (taka wysoka do 16A)
Okap - na tabliczce moc całkowita 108W
Iskrownik w płycie gazowej - 6W
Lodówka - ponoć 140W
prawdopodobnie czajnik (sic!)

Po przeglądanie skrzynki, okazało się, że kuchnia i łazienka góra (gdzie miała być pralka i suszarka ~3000W łącznie) jest podpięta pod jeden bezpiecznik w rozdzielni (16A). Z racji, że w rozdzieli były jeszcze miejsca to rozbiliśmy te obwody na dwa 2 x 16A, gdzie jeden poszedł na łazienkę, a drugi na kuchnię. Zadowolony, zacząłem działać z wykończeniem dalej. Wyliczyliśmy, że teoretycznie powinno to działać - ale jeśli pieraknik miałby mieć włączoną pirozlię (nagrzewanie do 500 stopni), to nie może nic dodatkowego działać (poza lodówką) - bo tu mocy jeszcze starczy - ale to już górna granica). Wniosek z tego jest taki, że cała kuchnia działa na jednym obwodzie.

Mimo wszystko - że teoretycznie jest ok, to nie daje mi spokoju ten fakt, że te urządzenia działają pod jednym gniazdem, do które są podłączone tzn:
1 listwa (16A IP44): piekarnik (max 3500W), iskrownik płyty gazowej (6W), led (10W)
2 listwa (16A IP44): lodówka (140W), okap (108W)

Zakładając, że piekarnik nie będzie działał na max wydajności przy jednoczesnym korzystaniu z innych prądożernych urządzeń, to na ile jest prawdopodobne - że to gniazdko (które jest dodatkowo za piekarnikiem), nie wytrzyma takiego obciążenia? Funkcja pirozlizy w piekarniku (pewnie będzie odpalona raz na jakiś czas 1/6msc) - bo aż tak dużo nie pieczemy. Bardzo mnie martwi ale może nie jest aż tak źle. Jednakże postanowiłem to skonsultować z elektrykiem. Chcę mieć pewność osoby uprawnionej, że może tak być lub ew. jak mogę to poprawić by mieć spokój ducha.

Proszę Was zatem o opinię, sugestię w następujących sprawach:
1. Pewnie najlepszym rozwiązaniem byłoby pociągnięcie dodatkowego obwodu (pod piekarnik) - w tym, że to będzie dość wymagające (wymiana rozdzielni na większą, kucie ścian, próba przepuszczenia kabla), czy może da się to jakoś sprytniej zrobić? Żona już mnie ma za paranoika i nie chce o tym słuchać - ale jak będzie trzeba to tak zrobię.
2. Czy gniazdo może powodować problemy (jeśli piekarnik nie będzie działał na 100% - czyli bez pirolizy), np.: się zapalić ogniem?
3. Czy dobrze myślę, że pewnym rozwiązaniem (dla bezpieczeństwa) jest przeniesienie tego gniazda (obecnie jest za piekarnikiem), do jakiejś puszki nadtynkowej (za szafkami) i rozbicie gniazda na dwa oddzielne (oczywiście z dostępem do gniazdek)?
4. Czy poza pkt. 1 da się to jakoś inaczej zrobić?

Kolejna sprawa,
5. Jak rozmawiać z elektrykiem? Na co zwrócić uwagę jak przyjdzie i zacznie rozpoznawać temat?
6. Po czym mogę poznać, że wie o czym mówi i dobrze analizuję sytuację? (jakich rozwiań powinno się unikać w mojej sytuacji)?
7. Czy powinien zrobić jakieś pomiary?

Dziękuję za poświęcony czas na czytanie tego posta oraz za udzielenie wskazówek odpowiedzi do w/w punktów.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
opornik
Ekspert
Ekspert
Posty: 3119
Rejestracja: śr lip 23, 2003 22:01
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: opornik » śr lut 27, 2019 11:25

Sorry Wodzu ale taka instalacja prawie nie nadaje się do eksploatacji. Dzisiaj w kuchniach wykonuje się 4, 5 a czasami 6 obwodów bo instalacja ma być przyjazna użytkownikowi.
1 - zdecydowanie demolka i wykonanie nowej instalacji i oczywiście wymiana rozdzielnicy,
2 - urządzenia powyżej 2kW powinny mieć oddzielne obwody,
3 - nie kombinuj,
4 - nie,
5 - podaj mu wszystkie obecne i planowane w przyszłości urządzenia, jeżeli jest kumaty i ma doświadczenie to coś ci jeszcze podpowie,
6 - po rozmowie z nim, nie powinien ściemniać, opowiadać bajek, ale wasza rozmowa może być trudna skoro jak piszesz nie posiadasz wiedzy (co nie jest zarzutem),
7 - po każdej wykonanej pracy na instalacji wykonawca musi zrobić pomiary.

I jeszcze jedna sprawa, nic nie piszesz o przydziale mocy, ewentualnie zabezpieczeniach przedlicznikowych i liczniku ( 1 czy 3 fazowy). Może się okazać, że zabraknie Ci mocy do poprawnej pracy instalacji.
ICE In Case of Emergency, w nagłym wypadku.
Karta Ratownicza

Piotr.Pawlaczyk
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 27, 2019 9:10

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Piotr.Pawlaczyk » śr lut 27, 2019 11:53

Jeżeli chodzi o dane zabezpieczenia przedlicznikowe, to na fv z PGE wykazują 20A - ale licznik na klatce jest 24A - tak chyba jest także na umowie. Moc miała być nielimitowana (w sensie jakoś tak), bo nawet przy zawieraniu umowy, pracownik był zdziwiony, że nie określono w tym mieszkaniu limitu mocy, ale tak miało zostać na nowej umowie (sprawdziłem jest 5kW). Cała instalacja jest 1 fazowa, obecnie nie mam wiedzy jak te obwody puszczone są na dole, ale na piętrze (sypialnie - bez łazienki) są dwużyłowe (patrząc na puszki i gniazdka). Ogólnie tak to funkcjonowało za czasów poprzednich właścicieli. Prądu zużywali dość dużo (patrząc po rachunkach), poprzez czajnik, piekarnik oraz jeden pokój, który był grzany zimą farelką/piecykiem.

@opornik piszesz "Dzisiaj w kuchniach wykonuje się 4, 5 a czasami 6 obwodów bo instalacja ma być przyjazna użytkownikowi.", co rozumiesz przez sformułowanie "przyjazna użytkownikowi"? Generalnie, w mojej kuchni nie jest przewidziana np.: zmywarka. W obecnym mieszkaniu (nie to którego dotyczy temat) mam 3 obwody i 2 bezpieczniki (gniazda, sufit) na całe mieszkanie gdzie kuchnia ogarnia wszystkie potrzebne sprzęty (no bez piekarnika - bo jest gazowy).

Dołożenie np.: 1 obwodu dedykowanego piekarnikowi (wydaje mi się zrozumiałe), ale posiadanie ich większej ilości (dla kuchni) jest dla mnie niezrozumiałe (nie mówię tu, że to nie jest akceptowalne, poprawne - po prostu nie rozumiem takiej potrzeby). Zdaję sobie sprawę, że taka mała ilość obwodów, jest sporym ograniczeniem (piekarnik - może zabrać większość mocy), więc piekarnik + czajnik (gotowanie dużej ilości wody) + lodówka + coś tam jeszcze (mikrofala) w kuchni przeciąży obwody, ale tak obiektywnie patrząc to wszystko na raz nie chodzi dłużej niż 3min (o ile w ogóle tak się stanie). Szukam jakiegoś kompromisu dla mojej kuchni, gdzie instalacja w kuchni będzie bezpieczna i wystarczająca, bez gruntownych przeróbek (bo 90% mieszkania jest już wykończone niestety).

Piotr.Pawlaczyk
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 27, 2019 9:10

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Piotr.Pawlaczyk » wt mar 26, 2019 12:24

Udało się rozwiązać opisany przeze mnie problem. Zaprosiłem elektryka, obadał sprawę i postanowiliśmy pociągnąć dodatkowy obwód - dedykowany pod piekarnik. Z racji, że wymieniłem całą rozdzielnię z 6 na 12 slotową, to puściliśmy jeszcze 2 dodatkowe obwody (2 kuchnia, 1 przez ścianę do biurowego pokoju). Udało się bez kucia ścian, bo wykorzystane zostały istniejące zabudowy rur z k/g. Jeden kuchenny obwód został doprowadzony do gniazda natynkowego (za szafą), a drugi czeka na swoje przeznaczenie (mikrofala, czy coś innego). Mam już spokój ducha :)

Poradziłem się także elektryka co do montażu gniazd w mieszkaniu (kupiłem podwójne z uziemieniem, - bo miałem pojedyncze puszki), mówił bym nie robił mostkowania uziemienia. Bo może być taka sytuacja, że jakieś urządzenie puści na uziemienie, a drugie je zagregować przez N i tym samym walić obudową lub się uszkodzić. Może coś lekko pokręciłem, ale zapewne będziecie wiedzieć o co chodzi. Czy w takiej sytuacji, gdzie mam dwu przewodową instalację warto mostkować PE -> N, czy zostawić bez uziemienia?

Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1617
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: elmontjs » wt mar 26, 2019 23:12

Piotr.Pawlaczyk pisze:
wt mar 26, 2019 12:24
Bo może być taka sytuacja, że jakieś urządzenie puści na uziemienie, a drugie je zagregować przez N i tym samym walić obudową lub się uszkodzić.
Kolego w prawidłowo zrobionej instalacji jak urządzenie "puści na uziemienie" to muszą zadziałać zabezpieczenia i żadne inne urządzenie nie może "zagregować nic przez N" a uszkodzonym urządzeniem będzie jedynie to co "puściło coś na uziemienie"
Piotr.Pawlaczyk pisze:
wt mar 26, 2019 12:24
Czy w takiej sytuacji, gdzie mam dwu przewodową instalację
...instalacja z lat 90tych i instalacja 2-przewodowa?
Piotr.Pawlaczyk pisze:
wt mar 26, 2019 12:24
warto mostkować PE -> N, czy zostawić bez uziemienia?
Styk PE ("bolec" w gniazdku) musi być objęty ochroną przeciwporażeniową i skutecznie ją przekazywać na zasilane urządzenie, czyli musi być zapewniona ciągłość przewodu ochronnego do samego urządzenia. W instalcji 2-przewodowej musi to być odpowiednio wykonane!
Piotr.Pawlaczyk pisze:
wt mar 26, 2019 12:24
Mam już spokój ducha
Po słowach twojego elektryka :???: trochę bym go stracił
Człowiek uczy się całe życie i ...

Piotr.Pawlaczyk
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 27, 2019 9:10

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Piotr.Pawlaczyk » śr mar 27, 2019 11:12

Wiecie co, już się trochę pogubiłem. Ogólnie cała instalacja w mieszkaniu jest 2 żyłowa (wszystkie gniazdka - podwójne przejściowe) o przekroju 2x1,5mm . Dołożyłem 3 obwody 3x2,5mm2. W rozdzielni szyna N była zmostkowana z szyną uziemienia. 2 gniazda podwójne (łazienka, kuchnia) posiadały mostkowanie z N i bolec.

Wymieniając wszystkie gniazda (także na podwójne) - poza łazienką i kuchnią, nie robiłem mostkowania.

@elmontjs z Twojej wypowiedz, wynika, że wszystkie gniazda powinny być połączone: neutralny (wchodzący do puszki) -> bolec w gniazdku -> mostek do N -> kolejne gniazdo. A co w przypadku, gdy jest podwójne gniazdo? Wiadomo, że dolne gniazdo będzie miało fazę z lewej strony od bolca, ale górne gniazdo będzie miało już faze z prawej. Czy to nie jest problematyczne?

Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1617
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: elmontjs » śr mar 27, 2019 20:14

Z całym szacunkiem, kolego Piotr.Pawlaczyk, to robota dla elektryka-fachowca, nie kogoś, kto odradza objęcie ochroną przeciwporażeniową gniazda z kołkiem ochronnym PE.
Ktoś kto wyjdzie z Twojego mieszkania oddając Ci instalację elektryczną do użytku powinien zostawić również protokół z orzeczeniem o przydatności do eksploatacji - a więc elektryk ze stosownymi kwalifikacjami (uprawnieniami). Taką instalację trzeba zbadać pod kątem bezpieczeństwa i zgodności z przepisami.
Człowiek uczy się całe życie i ...

Piotr.Pawlaczyk
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: śr lut 27, 2019 9:10

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Piotr.Pawlaczyk » pt mar 29, 2019 21:38

Hm, no dobra wezwij elektryka-fachowca - jak się okazuje nie tak łatwo go znaleźć. Rozumiem, że jest coś nie tak z uziemieniem i metodyką podłączenie którą opisałem. Doszedłem do wniosku, że jednym z problemów (poza 2 żyłową instalacją) jest... szeregowe połączenie gniazd w poszczególnych pomieszczeniach.

Wygląda to tak, że jeden obwód prowadzi do 1 gniazda (no pewnie jakaś puszka -> puszka gniazda), a cała reszta w tym pokoju jest połączona szeregowo (od gniazda do gniazda) - średnio na pokój przypadają 4 gniazda. W jednym przypadku, połączonych jest ok 8 gniazd - bo obwód przechodzi przez 2 sypialnie.

Obecnie mam podwójne gniazda z bolcami, połączone szeregowo i bez podłączonego uziemienia.

Myślę, że aby zacząć to prostować, to:
1) zmienić metodę łączenia gniazd, na równoległe (obwody wchodzące do puszki złączyć jakimś wago na 3 kable, i jeden kabel prowadzić do gniazda - oczywiście L i N osobno ) - tylko obawiam się, że puszka będzie za mała
2) zrobić mostek kabel N na bolec, bolec -> N.

Słuchajcie piszę na tym forum, ponieważ chcę naprawić głupoty w instalacji - bo im więcej o niej myślę i czytam, tym więcej widzę. Potrzebuję zrozumieć problem, by w razie czego móc coś sam zrobić lub zawołać elektryka. No ale właśnie, jeśli 2 elektryków co innego mówi - to czym mam się torować? Mnie się wydaje, że uziemienie powinno być, nawet puszczone po N. Co najwyżej wywali bezpiecznik, w tym że chyba szeregowo tak to nie zadziała i powinienem także poprawić te gniazda na połączenie równoległe.

Wiem, by zawołać elektryka - tak też zrobię, ale zawołam go raczej już do finalnych pomiarów - bo nie wiem czy będzie chętny poprawiać 20 podwójnych gniazd... Dlatego proszę o naprowadzenie mnie jak powinno to być poprawione (kucie ścian nie wchodzi w grę). Trochę się dziwię, że tak to funkcjonowało przez 20 lat...

Awatar użytkownika
elmontjs
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1617
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: elmontjs » sob mar 30, 2019 11:11

Kolego Piotr.Pawlaczyk, ochrona przeciwporażeniowa i inne zagadnienia elektryki w domu wymagają trochę więcej wiedzy (niż Ty posiadasz, bez urazy) i trochę więcej danych niż podajesz. Zdalnie na forum nie wiele pomożemy , do tego jest potrzebny elektryk na miejscu, który zrobi robotę, wystawi i podpisze się pod protokołem ze sprawdzenia instalacji a nie skwituje swojej pracy frazą: "będzie Pan zadowolony".
W razie czego, np. źle wykonanej roboty, rachunek i protokół są podstawą do roszczeń i żądania poprawy. Sam widzisz , że po wizycie ostatniego "fachowca" nic nie masz , nie masz pewności wykonania roboty i wciąż nierozwiane wątpliwości.
Człowiek uczy się całe życie i ...

Carlos223223
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 15
Rejestracja: czw gru 27, 2018 19:03
Lokalizacja: Włocławek

Ω Bezpieczeństwo instalacji w kuchni

Post autor: Carlos223223 » sob kwie 06, 2019 9:02

Jak pisali przedmówcy instalacja do wymiany. Szkod, że nikt ci nie pomógł zanim zacząłeś szpachlowanie.

ODPOWIEDZ