Automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Regulacje prawne w odróżnieniu od wiedzy technicznej nie zawsze są logiczne. Dyskusja wątpliwości pozwala na poprawną ich interpretację.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
Awatar użytkownika
marcin714
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1665
Rejestracja: sob lip 09, 2005 19:16
Lokalizacja: Kraków-Lublin_wawa

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: marcin714 » sob sty 04, 2014 7:20

Zaczynając od końca. Owszem w starych rozdzielnicach trzeba dokonać pomiaru napięcia wskaźnikiem umieszczonym na drążku izolacyjnym ale czyni się to na podstawie opisanych procedur i za pomocą sprzętu specjalnie do tego celu stworzonego. Ale zobacz jak wyglądają dzisiejsze rozdzielnice i czy dziś trzeba pchać łapy do pola pod napięciem aby sprawdzić obecność napięcia na nim?

A pokaż mi teraz jakieś opisane procedury dla użycia twojej neonówki w tej szafie sterowniczej. Taka neonówka to służy do sprawdzenia napięcia w gniazdku, no może jeszcze właśnie do sprawdzenia bezpieczników gdy jest do nich dostęp czyli gdy są gdzieś na wierzchu. Dzisiejsze bezpieczniki mają wskaźniki zadziałań, rozłączniki z bezpiecznikami samotestują się i krzyczą jak wkładka się przepali i tym podobne a więc na pewno nie ma potrzeby pchania łapy w pobliże napięcia.
Kolejna sprawa jaka jest wg. kolegi graniczna odległość aby mówić o pracy w pobliżu napięcia dla rozdzielnic nn? Dobrym rozwiązaniem jest rozdzielnica z rozłącznikiem głównym na drzwiach, który pozwala na otwarcie drzwi tylko gdy jest w pozycji na wyłącz i nie na wtedy takich dyskusji czy ja mogę grzebać tą neonówką w rozdzielnicy pod napięciem czy nie mogę. Kto nie miał do czynienia z rozdzielnicami przemysłowymi to nawet nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń jakie niesie grzebanie w nich pod napięciem. Wydawaś się może, że ewentualnie kopnie mnie prąd a przecież nie raz mnie kopnął i dalej żyję. Nie chodzi o kopnięcie bo to można przeżyć. W takich rozdzielnicach moce zwarciowe są takie, że jak zrobisz przypadkiem jakieś zwarcie to zamieniasz się razem z tą rozdzielnicą w kupę ognia i spalasz się tam na miejscu. Może szafy sterownicze nie mają takiej przypadłości ale w zakładzie są różne szafy i jak się otwiera jedną to się i otworzy tę drugą.
pozdrawiam

marcin714



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Simcode
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1828
Rejestracja: śr maja 22, 2013 19:49

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Simcode » sob sty 04, 2014 11:21

Z tą neonówką do szafy nn to przesadziłeś dzisiaj idę na dyżur to wrzucę parę fotek. Opis właśnie tych rozdzielni starych z SCj -tami lub pełnoolejowych to obraz większości rozdzielni ,a sześciofluorek w zamkniętej obudowie np. Schneider RM6 to inna bajka nie każdego zakładu pracy stać.

Awatar użytkownika
marcin714
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1665
Rejestracja: sob lip 09, 2005 19:16
Lokalizacja: Kraków-Lublin_wawa

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: marcin714 » sob sty 04, 2014 11:32

Każda nowa rozdzielnica SN powietrzna ma blokady i nie otworzysz jej przedziału jak jest pod napięciem.
pozdrawiam

marcin714

Awatar użytkownika
elektronb
Ekspert
Ekspert
Posty: 686
Rejestracja: śr sie 31, 2011 18:39
Lokalizacja: Lubuskie

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: elektronb » sob sty 04, 2014 13:24

Ta też? :D

Przy takich się najczęściej pracuje. Nowe to już rarytasy
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

beta2000
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 33
Rejestracja: ndz wrz 26, 2004 10:32
Lokalizacja: Polkowice

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: beta2000 » sob sty 04, 2014 17:27

Trzeba trochę uporządkować tą dyskusję bo zamiast do szafy z sterownikiem PLC, przekaźnikami i listą zaciskową weszliśmy do GPZ i rozdzielnicy SN. Chciałem tylko wskazać, że w nowym rozporządzeniu nie ma punktu, który by nakazywał obligatoryjnie wystawianie polecenia na prace jakie najczęściej wykonuje się przy diagnostyce takie jak: pomiary napięć, dokręcanie przewodów w listwie, nawet na wypinanie przewodów pod napięciem z listwy, bo w porównaniu z poprzednim usunięto prace pod napięciem i pomiarowe. Proszę też nie pisać o specjalnych wymogach PPN. Czytając te posty to aż strach brać miernik do ręki.

Simcode
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1828
Rejestracja: śr maja 22, 2013 19:49

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Simcode » sob sty 04, 2014 18:56

Usunięto wiele zapisów po to by cała odpowiedzialność spadła na prowadzącego prace eksploatacyjne . To co już pisałem by było wiadomo czego nie napisał w poleceniu lub nie wykonali pracownicy. Jeśli chodzi o moje zdanie jest lepiej teraz możesz zrobić wiele prac (choćby zmierzyć napięcie na tym sterowniku ),ale jak zaczniesz grzebać (zdejmować osłony odkręcać różne elementy )o czym pisał kolega Marcin to kicha twoja wina i dla tego moim zdaniem prace serwisowe tego kolegi wykraczają (wynika z opisu) po za standardowe czynności obsługi . Jak napisałem wrzucę jutro zdjęcia bo mam nockę .Pozdrawiam

Simcode
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1828
Rejestracja: śr maja 22, 2013 19:49

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Simcode » ndz sty 05, 2014 15:14

A teraz kilka zdjęć
1-stara rozdzielnia średniego napięcia ,to ta którą opisywałem .
http://imageshack.us/a/img842/6421/5y55.jpg
2-Nowa na sześciofluorku ,nie ma co grzebać
http://imageshack.us/a/img706/9409/rxt6.jpg
3-Stara rozdzielnia nn (stycznikownia )
przed modernizacją pola
http://imageshack.us/a/img838/9240/x36s.jpg
po modernizacji pola
http://imageshack.us/a/img4/5237/b46v.jpg
I na koniec najnowsze dziecko Simensa -Sivacon (stycznikownia)
http://imageshack.us/a/img11/8982/wajy.jpg
W tej rozdzielni lekko wysunięte szuflady to stan wyłączenia urządzenia nie ma wyjmowania bezpieczników, odpinania brak widocznej przerwy też tak wolno etc.
A teraz koledzy jak w tej starej rozdzielni (stycznikowni)120 pól takich jest, mam coś zmierzyć na każde musiał bym mieć pozwolenie a po co jeśli nie wymieniam styczników nie grzebię się w aparaturze to po co mi pozwolenie . Ale jak u kolegi założyciela tematu ma coś otworzyć zdemontować cytat kolegi;
zdarza się że ingerencja kończy się na sprawdzeniu multimetrem kilku punktów w otwartej szafie, może zdarzyć się że konieczna będzie ingerencja w okablowanie - szczególnie na etapie prób i uruchomienia.
Tyle co ja mam do powiedzenia .

Mareks77
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 29
Rejestracja: czw paź 14, 2010 9:43

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Mareks77 » śr sty 15, 2014 15:35

Koledzy nie dopasowujcie przepisów do sytuacji.
Gość po prostu pracuje w firmie jako automatyk, gdzie w jego zakresie obowiązków jest to co opisał na początku.
Zakład lub sam pracownik powinien zadbać o to aby miał on aktualne uprawnienia elektryczne typu E, najlepiej wraz z pomiarami, co firma to obyczaj.
Jeśli pracownikowi coś się stanie to w takim wypadku po prostu beknie jego kierownik i dyrektor firmy.
Oczywiście zależnie od sytuacji czy pracownik przy szafie wykonywał swoje standardowe obowiązki w których skład wchodzą pomiary czy też wykazał się w danej chwili inicjatywą i zdjął obudowę np: falownika której to czynności nie miał zapisanej w swoich obowiązkach ale bez niej niestety nie mógł wykonać swojego zadania.
W firmie tak to z reguły bywa ze pracownik musi mieć swój zakres obowiązków instrukcję stanowiskową aktualne szkolenie BHP oraz jeśli jest elektrykiem, elektronikiem lub automatykiem to posiadać aktualne uprawnienia Eksploatacyjne.
Kursy czasem organizuje sam zakład i zaprasza do siebie komisję i wtedy jego uprawnienia ograniczają się do urządzeń np: produkowanych przez daną firmę.
W firmach i zakładach pracy z reguły nie stosuje się poleceń w stosunku do podstawowych pracowników pracujących na hali, dotyczą one tylko i wyłącznie służb utrzymania ruchu takich jak elektrycy, automatycy podlegający pod pion Głównego Energetyka. Wtedy to ich zwierzchnik wydaje im polecenie ustne naprawy danego urządzenia instalacji czy maszyny, lub też polecenie pisemne dyrektora zakładu dotyczące konserwacji na przykład zakładowej podstacji SN.
Standardowe prace automatyków służące przezbrajaniu, przeprogramowywaniu, przeglądom i naprawie regulowane są na podstawie poleceń ustnych wydawanych przez kierowników lub wpisanych w zakres codziennych obowiązków.
Oczywiście istnieją luki w przepisach które po prostu nie przewidują niektórych zaistniałych sytuacji. W skrócie prowadzą one do: jeśli czegoś nie zrobisz bo nie dostałeś obowiązkowego pozwolenia to znaczy że nie wykonujesz swoich obowiązków, jeśli coś wykonałeś bez zezwolenia które powinieneś otrzymać i zostałeś poszkodowany to niestety sam sobie jesteś winien. Tak czy owak ŻLE

Prorektor
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 239
Rejestracja: pn sty 15, 2007 17:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Prorektor » śr sty 15, 2014 19:59

Witam.
Mareks77 pisze: Oczywiście istnieją luki w przepisach które po prostu nie przewidują niektórych zaistniałych sytuacji. W skrócie prowadzą one do: jeśli czegoś nie zrobisz bo nie dostałeś obowiązkowego pozwolenia to znaczy że nie wykonujesz swoich obowiązków, jeśli coś wykonałeś bez zezwolenia które powinieneś otrzymać i zostałeś poszkodowany to niestety sam sobie jesteś winien. Tak czy owak ŻLE
Ogólnie jest to życiowa prawda - zawsze po głowie dostanie i to podwójnie ten najbiedniejszy i najmniej zorientowany.
Tym niemniej nie jest prawdą ,że to luka w przepisach, przede wszystkim to braki wiedzy prawnej i strach przed utratą pracy.

Simcode
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1828
Rejestracja: śr maja 22, 2013 19:49

Re: automatyk a pozwolenia na prace przy urządzeniach elektr.

Post autor: Simcode » śr sty 15, 2014 21:16

Mareks77 pisze:Jeśli pracownikowi coś się stanie to w takim wypadku po prostu beknie jego kierownik i dyrektor firmy.
Nie prawda zawsze będzie wina pracownika w myśl tego co kolega napisał ;
Mareks77 pisze: przeglądom i naprawie regulowane są na podstawie poleceń ustnych wydawanych przez kierowników lub wpisanych w zakres codziennych obowiązków.
Wtedy każdy pracodawca powie że ja mu tego robić nie kazałem to było samowola ,bo gdzie to ma napisane gdyby miał polecenie pisemne to by było czarno na białym . A prawdziwym nie zrozumieniem mogę nazwać to ;
Mareks77 pisze:Wtedy to ich zwierzchnik wydaje im polecenie ustne naprawy danego urządzenia instalacji czy maszyny, lub też polecenie pisemne dyrektora zakładu dotyczące konserwacji na przykład zakładowej podstacji SN.
Kolego żadna podstacja nie ma prawa być przeglądana konserwowana etc.bez polecenia pisemnego .
Ja znam realia naszego kraju i dlatego robiąc w roku dużo poleceń pisemnych chronię siebie i kolegów . Nie mylić czynności łączeniowych wynikających z instrukcji z pracami w pobliżu napięcia .

ODPOWIEDZ