Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Regulacje prawne w odróżnieniu od wiedzy technicznej nie zawsze są logiczne. Dyskusja wątpliwości pozwala na poprawną ich interpretację.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
ODPOWIEDZ
adam86
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 18
Rejestracja: wt lut 21, 2012 14:22

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: adam86 » pn kwie 23, 2012 18:05

'Na stronie internetowej Ministerstwa Gospodarki http://legislacja.rcl.gov.pl/lista/503/ ... alog/34408 po można dotrzeć do projektu Rozporządzenia MG w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy urządzeniach i instalacjach energetycznych datowanego na 15.02.2012.'


'Oczekiwane przez środowisko energetyków i elektryków zmiany wynikają z rozwoju konkurencji w gospodarce rynkowej i dostosowanie się do jej reguł, zwłaszcza że Polacy są jak wiadomo mobilni i często pracując na budowach zagranicznych musząc podporządkować się lokalnemu prawu i zwyczajom. Ten projekt powinien umożliwiać także obcokrajowcom z UE łatwe zrozumienie praw fizyki jakakolwiek by ona nie była w III RP.

Pierwsze plusy tej inicjatywy to wykorzystanie wcześniejszych prac wielu
przedstawicieli energetyki w tworzeniu poprawnego zapisu merytorycznego. Nie mniej jednak mimo zawieranych kompromisów nie wszystkie postanowienia łatwo zostaną zaakceptowane. Prawie pewny jestem nieporozumień, nadinterpretacji, bojaźni, partykularnych interesów. Aby ujawniające się rozbieżności między różnymi specjalistami od ciepła, energii elektrycznej i gazu nie narastały, MG zdecydowało się wziąć autorstwo projektu na swoje barki. Brawo!

Cieszy także fakt uznania doświadczeń z normalizacji i powołanie się na PN-EN
50110-1 Eksploatacja urządzeń elektrycznych. Osiągnięto także większą zwięzłość
dokumentu (14 stron), mając na uwadze, aby uproszczenia niektórych procedur nie przerodziło się prostactwo. Czy udało się to osiągnąć pokaże zaangażowanie opiniodawcze środowiska. Warto zapoznać się z krótką Oceną skutków regulacji (3 strony).

Pierwsze minusy są jednak co najmniej zastanawiające i bynajmniej nie chodzi
o nagminne olewanie higieny pracy, ergonomii, interesujących osiągnięć psychologii behawioralnej, której nie ma kto wyjaśniać i proponować zapisów, ale o chroniczne unikanie pojęcia ryzyka. Nie wystarczy powołać się na ww. normę europejską, która wprowadza liczne pojęcia uzupełniające ryzyko, umożliwiające cywilizacyjne zastosowanie matematyki, statystyki. Brak odwagi wprowadzenia obowiązku oceny ryzyka przy każdej pracy powoduje że deklarowania chęć wpływania na wypadkowość pozostaje iluzją. Ponadto można odnieść wrażenie że w Ocenie skutków regulacji chciano uniknąć wszelkich kosztów ponoszonych przez budżet państwa, bo deklaracja nic nie kosztuje? A organy Państwa np. PIP nie będą musiały dodatkowo się przeszkolić i ustawicznie uzupełniać swą wiedzę?

Plusem projektowanego Rozporządzenia jest próba większego zaangażowania
pracodawców w kształtowanie warunków pracy i jej organizację. Ale każdy kij ma dwa końce. Musimy liczyć się z ogromnym zróżnicowaniem wymagań stosowanym przez różnych wykonawców oraz koniecznej choćby wyrywkowej kontroli, co będzie wymagało nieco innego przygotowania także służb BHP i ich szkolenia. Zatem uelastycznienie rynku pracy, deregulacja wielu zawodów, będzie efektem poprawy konkurencyjności wbrew sugerowanego przez MG braku wpływu na rynek pracy.

Minusem może okazać się chęć bagatelizowania spraw BHP przez pracodawców
licząc na bezkarność i nieuzasadnione uproszczenia procesów pracy. Nie mając przymiaru i reguł promocji dobrych praktyk eksploatacyjnych (to także pomija się milczeniem) będzie się liczył zysk za każdą cenę? Nagminnie praktykowany jest transfer, przenoszenie ryzyka na inne podmioty, które z reguły podejmując je nie ubezpieczają – bo to oczywiście kosztuje. W konsekwencji stratę ponosi całe społeczeństwo i to nie mając wpływu na tego typu branżowe regulacje prawne.
'



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Sylwester
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 900
Rejestracja: czw lip 24, 2003 22:18
Lokalizacja: Milanówek
Kontakt:

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: Sylwester » pn kwie 23, 2012 19:50

Pamiętać należy , że w kapitalizmie najmniejszym kosztem należy generować jak największy zysk.

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: STANCA » wt lut 12, 2013 13:16

Witam

Temat przeleżał prawie rok, koledzy jak to wygląda w zakładach gdzie pracujecie.
Proszę o ciekawe przykłady. Mam pewną świadomość, że opłacane przez pracodawców służby BHP udają, że problemu nie ma.
Czy znacie wykaz prac, które trzeba wykonywać w dwie osoby w waszych miejscach pracy?

Oczekuję ciekawych przykładów z życia.
STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Sylwester
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 900
Rejestracja: czw lip 24, 2003 22:18
Lokalizacja: Milanówek
Kontakt:

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: Sylwester » wt lut 12, 2013 16:01

W tym temacie pracodawca znalazł już dawno rozwiązanie. Połowa pracowników z działu technicznego dostała świadectwa kwalifikacyjne bez ograniczenia napięcia( murarze , hydraulicy, a nawet pracownicy bez zawodu)
Tak więc elektryków u nas dostatek.

paul0
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 362
Rejestracja: ndz kwie 15, 2007 0:02
Lokalizacja: TYCHY

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: paul0 » wt lut 12, 2013 16:58

Są nawet zakłady, gdzie elektryk jest jeden, i wykonuje w obsadzie jednoosobowej prace wymagające przygotowanie miejsca pracy na średnim napięciu (np. dolanie oleju do trafoka 21/0.4kV), a do tych urządzeń wchodzi się na pałę bo kierownik utrzymania ruchu zaoszczędził ok. 1600zł i nie kupił wskaźnika napięcia. Taka rosyjska ruletka w wersji elektrycznej...

Tak jest jak na kierownicze stanowiska wciska się osoby nie mające kwalifikacji,ani zielonego pojęcia o tym, czym mają zarządzać - po mafijnych i rodzinnych znajomościach.
Ostatnio zmieniony wt lut 12, 2013 17:10 przez paul0, łącznie zmieniany 1 raz.

qadam12
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 58
Rejestracja: pn sty 31, 2011 20:38
Lokalizacja: Czarne

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: qadam12 » wt lut 12, 2013 17:00

Sylwester pisze:W tym temacie pracodawca znalazł już dawno rozwiązanie. Połowa pracowników z działu technicznego dostała świadectwa kwalifikacyjne bez ograniczenia napięcia( murarze , hydraulicy, a nawet pracownicy bez zawodu)
Tak więc elektryków u nas dostatek.
Witam.Przypuszczam że nawet Komisji Kwalifikacyjnej nie widzieli.
W mojej firmie jest zatrudniony inspektor BHP ,1 elektryk i nikogo nie interesuje jakie prace są dozwolone w pojedynkę -robota ma być zrobiona.

andrzejwie
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 35
Rejestracja: wt sty 17, 2012 7:03

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: andrzejwie » śr lut 13, 2013 6:54

No, czyli mam szczęście pracować w firmie, gdzie wygląda to troszkę normalniej. Poniżej fragment z naszej zakładowej "Instrukcji Organizacji Bezpiecznej Pracy przy Urzadzeniach i Instalacjach Elektroenergetycznych":

Prace w warunkach szczególnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego, powinny być wykonywane, co najmniej przez dwie osoby, z wyjątkiem prac eksploatacyjnych z zakresu prób i pomiarów, konserwacji i napraw urządzeń i instalacji elektroenergetycznych o napięciu znamionowym do 1 kV, wykonywanych przez osobę wyznaczoną na stałe do tych prac w obecności pracownika asekurującego, przeszkolonego w udzielaniu pierwszej pomocy;
Do prac wykonywanych przez co najmniej dwie osoby - poza wykonywanymi w warunkach szczególnego zagrożenia - należy zaliczyć:
(a) Prace przy eksploatacji linii kablowych ze zdalnym zasilaniem oraz przy urządzeniach zdalnego zasilania;
(b) Prace w studniach kablowych, w pomieszczeniach z nimi połączonych, dołkach monterskich i zakrytych kanałach kablowych;
(c) Prace wykonywane na wysokości powyżej 2 m w przypadkach, w których wymagane jest zastosowanie środków ochrony indywidualnej przed upadkiem z wysokości;
(d) Prace w wykopach i wyrobiskach o głębokości większej od 2 m;
(e) Prace spawalnicze, cięcie gazowe i elektryczne oraz inne prace wymagające posługiwania się otwartym źródłem ognia w pomieszczeniach zamkniętych albo w pomieszczeniach zagrożonych pożarem lub wybuchem;
(f) Wszystkie czynności, wymagające wchodzenia na słupy linii elektroenergetycznych, muszą być wykonywane przez dwie osoby, zdolne do pracy na wysokości. Gdy jedna z tych osób pracuje na słupie, druga wyposażona w odpowiedni sprzęt zabezpieczający przed upadkiem z wysokości musi być gotowa w każdej chwili do wejścia na słup.
(g) Prace wykonywane w warunkach nie zaliczonych do szczególnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego oraz nie zaliczone do tych, które także powinny być wykonywane przez co najmniej dwie osoby – mogą być wykonywane jednoosobowo;

i kawałek dalej, w tym samym dokumencie:
Czynności łączeniowe poza wyjątkami opisanymi w następnym zdaniu powinny być wykonywane przez dwie lub trzy osoby, przy czym przynajmniej dwie osoby muszą posiadać upoważnienia do czynności łączeniowych na dany typ urządzeń.
Jednoosobowo przy urządzeniach i instalacjach elektroenergetycznych można wykonywać czynności łączeniowe:
(1) • wykonywane zdalnie; przez sterowanie zdalne należy rozumieć sterowanie aparatami które znajdują się w innym pomieszczeniu (lub poza tym pomieszczeniem) niż to, z którego następuje sterowanie
(2) • inne - ujęte w instrukcjach szczegółowych.

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: STANCA » pt cze 23, 2017 20:38

STANCA pisze:Witam

Temat przeleżał prawie rok, koledzy jak to wygląda w zakładach gdzie pracujecie.
Proszę o ciekawe przykłady. Mam pewną świadomość, że opłacane przez pracodawców służby BHP udają, że problemu nie ma.
Czy znacie wykaz prac, które trzeba wykonywać w dwie osoby w waszych miejscach pracy?

Oczekuję ciekawych przykładów z życia.
STANCA
Jak to jest w tym temacie po latach?
STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Simcode
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 1836
Rejestracja: śr maja 22, 2013 19:49

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: Simcode » sob cze 24, 2017 19:09

W zakładach przemysłowych jest inna specyfika.
Prace jednoosobowo robi się tylko zgodnie z instrukcją lub drobne prace typu wymiana żarówki , bezpiecznika. Do niech należy też zabezpieczenie prac innych pracowników przy maszynach . Zawsze powtarzam moim kolegą że myślenia w pracy nic nie zastąpi. To elektryk ma wiedzieć która praca jest niebezpieczna a która wymaga szczególnych zachowań i pomocy drugiej lub nawet trzeciej osoby.

kyfe
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 7
Rejestracja: pt sie 18, 2017 10:02

Re: Praca jednego elektryka na 2-giej i 3-ciej zmianie

Post autor: kyfe » pt sie 18, 2017 23:32

Niestety muszę się z moim przedmówcą nie zgodzić.
Pracuję jako elektryk w średnim zakładzie przemyslowym gdzie praca na 2-giej i 3-ciej zmianie w pojedynkę to standart . Poradzisz sobie a jak nie to będziemy wtedy myśleć to typowe tłumaczenie.
Brak instrukcji stanowiskowej ,instrukcji eksploatacji i wykazu prac w dwie osoby.Najważniejsza jest produkcja a jak się coś stanie to najpierw cię przekonują a potem straszą żeby nie zglaszać wypadku.Bhp-owiec to stary dziadek ,który myśli dociągnąć do emerytury a nie pisać instrukcje.Niestety mam już trochę lat bo najchętniej widząc co się dzieje zmienił bym pracę.

ODPOWIEDZ