Ratowanie porazonego

Regulacje prawne w odróżnieniu od wiedzy technicznej nie zawsze są logiczne. Dyskusja wątpliwości pozwala na poprawną ich interpretację.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
ODPOWIEDZ
Anonimowo

Ratowanie porazonego

Post autor: Anonimowo » pn sty 22, 2001 7:37

Uwaga! Jezeli porazenie wystapilo na wysokosci, a wylaczenie napiecia moze spowodowac grozny upadek porazonego, nalezy przed wylaczeniem napiecia zabezpieczyc porazonego przed skutkami upadku.

Zawsze mnie intrygowalo w jaki sposob nalezy zabezpieczyc porazonego przed skutkami upadku. Czy udajac sie na robote nalezy zabierac ze soba materace? Ten dopisek o zabezpieczeniu wydaje mi sie wrecz niezgodny z przepisami, poniewaz pracownik pracujacy na wysokosci powinien byc zabezpieczony przed upadkiem z wysokosci zanim nastapi ewentualne porazenie, a nie po fakcie.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Maciek

Re: Ratowanie porazonego

Post autor: Maciek » pn sty 22, 2001 7:38

witam :)
dopiero co odkrylem te stronke i juz mi sie spodobala :))
ja jestem studentem 4go roku PB i mysle ze bede tu zagladal czesto
ale teraz wracam do tematu bo patrze ze jest cos o ratownictwie
zastanawia mnie jedno Dlaczego mnie jako przyslego inzyniera nie przeszklaja na studniach z udzielania pierwszej pomocy przeciesz to jest b. potrzebne wypadki sie zdarzaja i zarzac beda !
i ciekawi mnie jeszcze czy na innych politechnikach sa takie przeszkolenia czy to jest przez uczelnie ze tak powiem olewane??
ja sam sie chodzilem dowiadywac do tutejszego pogotowia w celu zapytania czy taki kurs mozna przejsc ale jak zwykle wszystko sie rozbija o kase i odeslano mnie do dziekana i jak on wylozy pieniadze to nie ma sprawy. Troche dziwne nie ??
ewentualne odpowiedzi na maila lub na forum :)

Jacek

Re: Ratowanie porazonego

Post autor: Jacek » pn sty 22, 2001 7:38

Udzielanie pierwszej pomocy jest poruszane przy wielu okazjach. Jeżeli będzie Pan rozpoczynał pracę to przeszkolą pana w zakresie BHP (powinni). Jeżeli chodzi o uczelnie to w moim przypadku - AGH - jeden z wykładowców (urządzenia elelktroenrgetyczne) zorganizował kurs oraz egamin na uprawnienia SEP. Mysle, ze to jest bardzo ciekawe rozwiazanie. Przygotowanie w ramach zajęć a płaci się tylko za egzamin.

mwarski

Re: Ratowanie porazonego

Post autor: mwarski » pn sty 22, 2001 7:39

Witam
Zaciekawil mnie poruszany przez wasproblem. Sam jestem absolwentem PG i musze stwierdzic ze bedac na II roku omawialismy temat ratownictwa w ramach zajec Urzadzenia Elektryczne. Kilka lat minelo i gdy podjolem prace firma w ktorej sie zatrudnilem zorganizowala dla wiekszoci pracownikow kurs na upr. SEP, miedzy innymi omawany zostal problem ratownictwa (Pierwsza pomoc przedlekarska). Informacje jakie zostaly nam udzielone przez instruktora pracujacego w pogotowiu byly w pewien sposob dla nas szokujace! To co nam wykladali na PG okazalo sie prawdziwe w ok.45%, reszta to przestarzale metody, ktore zamiast pomagac wrecz przeciwnie szkodza poszkodowanemu. Dlatego proponuje, aby jak pojawia sie jakas mozliwosc uczestniczenia w kursie organizowanym przez "fachowca" z niej skozystac, a bedoc na studiach caly rok moze sie zlozyc na taki kurs - warto.
Pozdrawiam.

Piotr

Re: Ratowanie porazonego

Post autor: Piotr » śr sty 31, 2001 22:23

Bardzo dużo piszecie Panowie o uczestniczeniu w kursach. Czy może mieliście okazję do sprawdzenia nabytych uumiejętności na "fantomach"?. Samo słuchanie wykładu choćby najbardziej ciekawego jest pozbawione sensu, jeżeli nie można nabytych wiadomość wykorzystać już podczas kursu. Sama pogadanka niestety nie wystarcza. To tak jakby kogoś uuczono gry w tenisa ziemnego w formie prelekcji. Tak wyszkolony zawodnik na korcie jest bezradny. Niby wie, jak trzymać prawidłowo rakietę, wie że trzeba piłeczkę odbijać. Tylko jak to zrobić w prawdziwej grze?

ODPOWIEDZ