Coronavirus a praca jako elektryk-2

Tytuł mówi wszystko za siebie. Prosimy jednak zachować umiar :)
Awatar użytkownika
Michał.Dziedzic
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 27
Rejestracja: czw wrz 17, 2020 14:08
Lokalizacja: Bydgoszcz

Coronavirus a praca jako elektryk-2

Post autor: Michał.Dziedzic » pn lis 02, 2020 10:04

Tak, a potem jedziesz do takiego i się okazuje, że przy gniazdku 3cm odizolowanego przewodu w ścianie, bo Pan chciał sam zrobić bo to nic trudnego... tylko jakoś dziwnie ściana prądem kopie w łazience gdy jest wilgotno...



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Profesjonalny wskaźnik w super cenie
 

magdak2000
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: pn sty 25, 2021 18:27
Kontakt:

Coronavirus a praca jako elektryk-2

Post autor: magdak2000 » pn sty 25, 2021 18:33

Nic na to nie poradzisz. Jak ludzie kasy nie mają bo siedzą w domach to szukają każdego sposobu aby zaoszczędzić. Szukają sami na różnych stronach www lub forach jak naprawić i próbują. Dopiero wesoło to będzie jak dalej będą przeciągać tą epidemię.
Ostatnio zmieniony pn sty 25, 2021 18:41 przez opornik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
paul0
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 389
Rejestracja: ndz kwie 15, 2007 0:02
Lokalizacja: TYCHY

Coronavirus a praca jako elektryk-2

Post autor: paul0 » sob lut 06, 2021 1:23

Ludzie korzystają coraz częściej z usług elektryków, hydraulików i innych fachowców na zasadzie fuchy. Elektrycy z utrzymania ruchu często po godzinach dorabiają usuwając awarie u pracowników zakładów w których pracują, i u znajomych. Podobnie inni technicy - hydraulicy, mechanicy, gazownicy. Wynika to z coraz gorszych realnych zarobków i z tego, że na usługi firm wielu osób nie stać, a i też z tego, ze wiele firm zatrudnia pracowników z Ukrainy, gdzie jest niska kultura techniczna i często jakość ich usług przez to jest gorsza niż jakość usług techników z utrzymania ruchu.
Sam miałem taką sytuację - poprawiałem instalację fotowoltaiczną po firmie, która zatrudniała ukraińców. Przewody były odizolowywane poprzez nacinanie nożem, tak, że była nacięta żyła (ostro, nożem nacinali pod kątem prostym do żyły). Po upaleniu jednego z przewodów konieczne było poprawienie wszystkich połączeń, na szczęście końcówki przewodów były na tyle długie, że dało się je ponownie obrobić, oraz obyło się bez spalenia falownika.
Gdyby to upalenie dotyczyło przewodu N a nie L to falownik mógłby pójść z dymem.
Ponadto aparaty najtańsze, badziew, który bym się wstydził założyć na prowizorce typu baraki na budowie, które po roku są demontowane.

Coronavirus obecnie służy jako wymówka do olewania klienta i petenta i do nic nie robienia.
Obostrzenia są nieadekwatne do zagrożenia, wiecej z nich szkody niż pożytku. Wirus może 5 razy groźniejszy od grypy, a obostrzenia jakby to była dżuma albo inna zaraza z 90% śmiertelności, a media tylko straszą.

"Włączam internet: koronawirus, włączam TV: koronawirus, właczam radio: koronawirus, otwieram gazetę: koronawirus, i aż się boję otworzyć konserwę!"

Awatar użytkownika
Michał.Dziedzic
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 27
Rejestracja: czw wrz 17, 2020 14:08
Lokalizacja: Bydgoszcz

Coronavirus a praca jako elektryk-2

Post autor: Michał.Dziedzic » śr lut 10, 2021 10:16

paul0 pisze:
sob lut 06, 2021 1:23
"Włączam internet: koronawirus, włączam TV: koronawirus, właczam radio: koronawirus, otwieram gazetę: koronawirus, i aż się boję otworzyć konserwę!"
No dokładnie :D

Idąc dalej w tym kierunku o którym wspominasz:
paul0 pisze:
sob lut 06, 2021 1:23
często po godzinach dorabiają usuwając awarie u pracowników zakładów w których pracują, i u znajomych
Znajomi jak wiedzą, że jesteś elektryk, który ma pojęcie to zawsze pytają i polecają dalej :) Teraz żeby otworzyć firmę i żyć tylko z tego to chyba trzeba być albo masochistą, albo głupim, albo ma się znajomości, dzięki którym będzie miało się zlecenia. Nie mówię o firmach, które mają renomę, już stałych klientów itd. Mówię o nas jako o zwykłych ludziach, którzy chcieliby dziś tak po prostu założyć firmę elektryczną i tylko z tego żyć. Masa podatków, danin, kar za każdą pierdołę, a jeszcze jakiś klient nie zapłaci i tragedia...

Awatar użytkownika
paul0
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 389
Rejestracja: ndz kwie 15, 2007 0:02
Lokalizacja: TYCHY

Coronavirus a praca jako elektryk-2

Post autor: paul0 » śr lut 10, 2021 11:39

Zakładanie małej firmy w tym kraju nie ma sensu. Przerost biurokracji i niestabilne, nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne prawo, którego jest za dużo i dochodzi do absurdów gdzie jedna ustawa przeczy innej oraz działania urzędów w kierunku utrudniania wszystkiego powodują to, że nawet mała firma musiała by mieć dywizje prawników żeby przetrwać. Covid to pretekst do kolejnych szykan i utrudnień z strony urzędasów. A drobne prace to lepiej bez papierów na fuchy robić, niż użerać się z urzędasami i biurokracją. Zdarza się, że pracownicy z utrzymania ruchu robią na fuchy po budowach małych obiektów nie tylko mieszkalnych całe instalacje, nie tylko elektryczne.
W zakładzie produkcyjnym tokarz-frezer z utrzymania ruchu stwierdził: "Dzień bez fuchy to dzień stracony"

ODPOWIEDZ