Pomagać - nie pomagać, hmmm

Tytuł mówi wszystko za siebie. Prosimy jednak zachować umiar :)
ODPOWIEDZ
melon
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 1901
Rejestracja: ndz lip 17, 2005 13:33
Lokalizacja: Piękna Polska Nasza

Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: melon » śr gru 20, 2006 21:18

Witam kolegów

Powiem krótko

Jeżeli ktoś się myli w 50% - to można mu jeszcze pomóc
Jeżeli ktoś się myli w 90 czy w 100% - to już nic mu nie pomogę a udzielając rad, nawet mogę mu zaszkodzić.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Dominik2
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 5
Rejestracja: pn lip 24, 2006 18:01
Lokalizacja: Kraków

Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: Dominik2 » pt gru 22, 2006 0:41

Witam

Tak sie składa że w Polsce każdy jest elektrykiem, taka prawda do gazu jakoś zawsze sie fachowca wzywa z uprawnieniami a do instalacji to ''szwagra''. Chodź sam nie mam uprawnień, wiedze mam, pracuje w zakładnie elektrycznym i studiuje pokrewną dziedzinę elektronikę. Zdarzało mi się robić pewne błahe prace instalacyjne , no bo jak tu odmówić znajomemu ''przecież ty sie na tym znasz''. Dzięki temu forum , które mnie uświadomiło że bez uprawnień nie powinienem tego robić od jakiegoś czasu wymiguje się od robienia czegoś na wszystkie strony, no wyjątek u siebie w domu. Wracając do firmy w której pracuje , wiedza mojego szefa i współpracowników jest żenująca , dużo mniej wiedzą niż ja, do wykonanych przez nas instalacji mam wiele ale...

Jestem za napiętnowaniem tych co robią przy prądzie bez wiedzy i uprawnień. Nie udzielać takim osobom porad na forum.

Awatar użytkownika
EDI
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3501
Rejestracja: czw lip 24, 2003 6:31
Lokalizacja: Gryfino

Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: EDI » sob gru 30, 2006 16:26

Witam!
Dominik2 pisze: Jestem za napiętnowaniem tych co robią przy prądzie bez wiedzy i uprawnień. Nie udzielać takim osobom porad na forum.

Dla tych nieświadomych zagrożenia, forum dla elektryków jest formą uświadamiania zagrożeń.
-I chociażby z tego powodu warto pisać w internecie.
P.S.
-Nie masz wiedzy i doświadczenia, nie ryzykuj!
-Pozdrawiam!
Edward W. (EDI)

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » sob mar 29, 2008 10:31

Witam

polecam ten temat tym, co chętnie udzielają porad ignorantom.
STANCA pisze:Witam
Doradzając ignorantom utwierdzamy ich w mniemaniu jaka ta elektryka prosta, dwa druty do żarówki i swieci. Co ci elektrycy wymyslają za problemy? I jeszcze za to kasę chcą?

STANCA
rysiu 71 napisał:
Tutaj kolego nic się nie wymyśli, tutaj obowiązują żelazne zasady i jak się ich nie zna to nasze doradztwo w Twoim wykonaniu może doprowadzić do nieszczęścia.
Dominik2 pisze:Witam

Tak sie składa że w Polsce każdy jest elektrykiem, taka prawda do gazu jakoś zawsze sie fachowca wzywa z uprawnieniami a do instalacji to ''szwagra''.
.................

Jestem za napiętnowaniem tych co robią przy prądzie bez wiedzy i uprawnień. Nie udzielać takim osobom porad na forum.
W ostatnim okresie bardzo wielu majsterkowiczów spod znaku zrób to sam przepytuje na forum o sposoby wykonawstwa.

Ja w dalszym ciągu szukam jakiegoś medycznego forum, na którym w prosty sposób dowiedziałbym się jak wyciąć wyrostek bez medyka. Scyzoryk jakiś i spirytus do dezynfekcji znajdę. No i kielonek.

i Co pomożecie?

połowa Polaków to elektrycy, druga lekarze a trzeciej połowy nie ma.


STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » czw kwie 10, 2008 9:17

Witam
Z doradzaniem należy uważać
STANCA pisze: ...............
Ja w dalszym ciągu szukam jakiegoś medycznego forum, na którym w prosty sposób dowiedziałbym się jak wyciąć wyrostek bez medyka. Scyzoryk jakiś i spirytus do dezynfekcji znajdę. No i kielonek.
i Co pomożecie?

połowa Polaków to elektrycy, druga lekarze a trzeciej połowy nie ma.


STANCA
jakie niebezpieczeństwo mogą nieść porady dla dyletantów
rysiu71 pisze: .............
Nie jednokrotnie słyszałem od klientów, że 230 Volt to „pikuś ", wysokie napięcie to dopiero zagrożenie.

We Wrocławiu trzy lata temu w Boże Ciało dorosły człowiek po
poradzie elektryka chciał zabić kreta, który mu wyrządzał
szkody na działce .Podłączył jakiś pręt wbity w ziemię pod faze i
próbował unicestwić szkodnika.

Szkodnik w wyniku tych działań przeżył lecz nie przeżył
pomysłodawca -osierocił dzieci.

Pogotowie Ratunkowe musiało wezwać Pogotowie Energetyczne
w celu odłączenia prądu (bali się niespodzianki w ziemi).

Pozdrawiam
Rysiu 71
STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Yeti55
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 1487
Rejestracja: wt mar 09, 2004 23:12
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: Yeti55 » wt kwie 15, 2008 20:57

Pomagać, ale jak ustrzec sie od pseudofachowców, np YDY w peszel i do ziemi, na pewno jest taniej jako inwestycja, czasami gorzej i sporo drożej to poprawić. Jeśli przestrzegamy ludzi przed błędami to dobrze, ale każda instalacja to często indywidualne rozwiązanie, jak ktoś chce sam robic - trudno zabronić, ale niech robi pod okiem fachowca.
Dobry "chłopski rozum" czasami zawodzi, bo "diabeł tkwi w szczegółach" o których trzeba wiedzieć.
pozdrawiam Paweł

januszl0
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 17:50
Lokalizacja: Bartoszyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: januszl0 » czw kwie 17, 2008 19:45

Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i jestem zszokowany wypowiedziami Starych Wyjadaczy, którzy najlepiej rozmawiali z równymi sobie .I tu pierwsza sugestia :podzielić na FORUM Amatorów i nie odpowiadać albo nie bo to amatorzy a tylko proponować wszystko z czego da robić się kase i SESJE dla ludzi z praktyką (kilkudziesięciu kilkuset ludzi i wymieniać się się tym co już wiecie czyli zrobić sobie krąg przyjaciół a nie forum bo Forum to ma inną definicje)
Ale jak ustrzec sie od pseudofachowców , myśle że nie ma co się ustrzegać bo byli są i będą , ale choć poradzić by się nie pozabijali lub nie zabili innych.Po za tym mam wrażenie że może to oabawa o konkurencjię która z roku na rok maleje a nie rośnie . Czasami gorzej i sporo drożej to poprawić no cóż mamy wolną wole i zdajemy sobie sprawe z tego co robimy .Też warto zauważyć być może że zadają pytania ludzie którzy kiedyś byli elektrykami i szukają tu pomocy jako przypomnienia , zdobycia wskazówek do czego powrócić i co przypomnieć a młodsi na co zwrócić szczególną uwagę .Nie dziwię się że jesteście obużeni głupimi pytaniami ale ja też bym je zadał , po dokładnym przeczytaniu poradnika który jest tak obszernie opisany
Myślę że wszyscy się zgodzą z tym że ingerencja w elektrykę bez uprawnień grozi sankcjami a doprowadzeniem do zagrożenia życia lub pożaru to już nie ma co pisać .
Pozdrawiam wszystkich którzy dotrą do do tego postu
Jestem elektrykiem 12 l stażu który utracił uprawnienia 10 l temu chcącym poszukać porad innych w ramach przypomnienia i miejsc gdzie można je sobie przypomnieć

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » pt kwie 18, 2008 9:10

januszl0 pisze: ...........
Jestem elektrykiem 12 l stażu który utracił uprawnienia 10 l temu chcącym poszukać porad innych w ramach przypomnienia i miejsc gdzie można je sobie przypomnieć
No właśnie o to to chodzi by zadeklarować się kto jest kto? Jak wiemy z kim rozmawiamy dostosowujemy odpowiedzi do rozmówcy i przekazujemy co wiemy. Inaczej rozmawia się z dyletantem, fachowcem, a inaczej z absolwentem uczelni który wpadł coś uściślić, czy szukać dodatkowego potwierdzenia.
Wielu wpadło tu z muratora i przepytują jak zrobic instalację samemu. Gdyby to wszystko było takie proste, po co są szkoły średnie i uczelnie z wieloma kierunkami z zakresu elektryczność.

Ja na chwilę przed emeryturą mam chyba więcej pytań jak wielu z was, zdaję sobie sprawę ilu tematów jeszcze w życiu nie przerobiłem i jaki jestem cienki. Uczę się dalej każdego dnia, od was wszystkich też. Może dlatego widząc nowicjuszy nie związanych z zawodem chcących po kilku zapytaniach robić instalacje, trochę się denerwuję.

Pomagać młodym elektrykom i wszystkim innym związanym z naszym zawodem. Wykonawcom z serii zrób to sam tłumaczyć że elektryka zabija, niszczy mienie. Często wykonana instalacja przez domorosłych nie nadaje się do poprawienia i sprawia wiele kłopotów użytkownikowi, jak Paweł pokazuje na fotkach.

Admin napisał:
Witamy w ISE.pl
ISE.pl to pierwszy, polski, niezależny, profesjonalny serwis branży elektrycznej. Pomagamy naszym Użytkownikom od 1999 roku.


powinniśmy dbać by był profesjonalny.

STANCA
Ostatnio zmieniony pt kwie 18, 2008 11:01 przez STANCA, łącznie zmieniany 2 razy.
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Awatar użytkownika
EnergoTools
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 900
Rejestracja: sob kwie 03, 1999 14:00
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: EnergoTools » pt kwie 18, 2008 9:23

Witam,

Zastanawiam się nad egzaminem (testem), poprzedzonym szkoleniem interntowym. Egzamin taki byłby podstawą do uzyskania stosownej rangi.

Oczywiście w formie internetowej.

Proszę o opinie.

Pozdrawiam,
Jacek.
Jacek Gońka (Admin)
EnergoTools jest operatorem ISE.pl - aby być Elektrykiem oraz Eltarg.PL - rynek elektrotechniki
Więcej informacji o mnie...

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » pt kwie 18, 2008 9:58

Witam Admina

To jednak nie wypali. Myślę że należy kontynuować kolorystycznie gdzie ktoś się zadeklarował i przestrzegać odsyłaniem dyletantów do ich rubryki nie jestem elektrykiem.
Po prostu logując się każdy powinien zadeklarować kto jest kto.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

ODPOWIEDZ