Pomagać - nie pomagać, hmmm

Tytuł mówi wszystko za siebie. Prosimy jednak zachować umiar :)
ODPOWIEDZ
mar_cik
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 701
Rejestracja: ndz kwie 13, 2008 10:53

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: mar_cik » wt cze 03, 2008 10:44

Zobaczyłem coś co zmusiło mnie do włączenia się w dyskusję.
I nie chodzi o nieelektryków pytających jak podłączyć różnicówkę, dłubanie w instalacji w domku czy coś na tym poziomie. To pikuś. Najpierw jeden z rozmówców zadał pytanie jak dobrać baterię kompensacyjną pojemności rzędu MVar w rozdzielni 110/15kV, teraz inny kolega jak szyny zbiorcze rozdzielni z transformatorem 2MVA. Jeśli czytają to koledzy którzy te pytania zadali, prosiłbym żeby nie czuli się urażeni bo nie o to chodzi. Wprawdzie sam doradziłem fachową książkę ale zrodził się z kolei niepokój. Skoro ktoś zadaje takie pytania, znaczy wogóle z problemem nie miał do czynienia. No dobrze, a jak czegoś nie doczyta, na coś nie zwróci uwagi, coś źle zrozumie albo błędnie policzy? Sam z takimi dużymi bateriami miałem do czynienia ładnych parę lat temu i obawiam się że sam miałbym problemy. Tu chodzi o sprawy naprawdę poważne, w których powinien zawsze brać udział ktoś z wiedzą, doświadczeniem, w temacie będący na bieżąco. Nie mówię żeby nie pomagać na forum, ale może należy zaznaczać, znajdź kogoś do współpracy bo sam masz małe szanse zrobić dobrze?



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » czw cze 19, 2008 5:18

Witam

Znowu na forum powstaje kącik porad dla interesantów z klubu "ZRÓB TO SAM". Przypominam o odpowiedzialności nawet tylko moralnej w przypadku jak dyletant źle zrozumie odpowiedź.

Pomagać rozwiązywać problemy kolegów elektryków, innych jednak należy kierować z wykonawstwem do fachowców.
Kilkoma poradami nie uczynymy z dyletanta fachowca znającego zagrożenia jakie niesie elektryczność.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » wt kwie 21, 2009 7:21

Witam

Problem powraca, pragnę zwrócić uwagę na dyskusję sprzed lat.
EDI pisze:Witam!
Dominik2 pisze: Jestem za napiętnowaniem tych co robią przy prądzie bez wiedzy i uprawnień. Nie udzielać takim osobom porad na forum.

Dla tych nieświadomych zagrożenia, forum dla elektryków jest formą uświadamiania zagrożeń.
-I chociażby z tego powodu warto pisać w internecie.
P.S.
-Nie masz wiedzy i doświadczenia, nie ryzykuj!
W wielu wątkach pojawiają się częściej pytania dyletantów, jak zrobić instalację elektryczną. Każdy chce mieć tanio. Nikt nie myśli o zagrożeniach. Naszą rolą ludzi związanych z zawodem jest ostrzeganie tych spod znaku "zrób to sam"
Pamiętajmy o bezpieczeństwie ludzi mienia i zwierząt domowych.

Mnie przed wielu laty też wszystko wydawało się proste. Nie można nauczyć się zawodu pobierając zaledwie kilka wyrwanych lekcji.
Kolegów udzielających porad dla ludzi niezwiązanych z zawodem ostrzegam, co będzie jak źle zrozumie i zginie "wyszkolony" zaocznie.

To forum miało być w założeniach profesjonalne. Na mój wniosek powstał dział nie jestem elektrykiem, bo wchodzili wszędzie i zaśmiecali różne tematy ludzie nie mający nic wspólnego z tym zawodem.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

DAVICOM
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 104
Rejestracja: wt sty 06, 2009 12:47
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: DAVICOM » czw maja 14, 2009 19:12

Witam szanowne gremium elektryczne.
Siedzę w domku, zęba mi brutalnie chirurg wytargał, gadam mało ale pisać mogę. Pomagać nie pomagać - dobre pytanie. Jednak zdeydowanie zgadzam się z kolegą STANCA. Proszę spojrzeć jak się popieprzyło na rynku. Normalna rzeźnia. Każdy pilnuje pazurami swojego podwórka. Jak będziemy takim przyjaznym forum dla ogólnej publiki to za chwilę będzie to co na frum SEP'u. Każdy pyta o co chce i kiedy chce. Bałagan. A my bez pracy. Fajniście.
Mamy jako firma wielu dostawców i dostępy do naprawdę specjalistycznej wiedzy (informatyka, CCTV, alarmówka, systemy zasilania). Wiecie za co cenię producentów i dużych dystrybutorów? Pilnują naszego rynku, dają nam wiedzę i produkty dzięki czemu możemy zarabiać. Wiedza tylko dla zatwierdzonych przez np dystrybutora: tak ten sprzedaje i serwisuje te produkty. Dzięki temu mamy dostęp do forum z niezbędnymi informacjami. I co najważniejsze raz do roku weryfikacja czy czasem nie psujemy rynku. A tu co mamy? Ano wchodzi na nasze forum taki jeden z drugim user lub jego sąsiad ma wszsystko podane na tacy: jak zrobić, jakie przepisy, jak być mądrzejszym od elektryka.
Panowie mieliśmy prezydenta elektryka OK. Ale dlaczego co drugi polak ma być w tym kraju elektrykiem? Czemu mamy wszystkim ułatwiać życie. Dlaczego mam zasypiać ze świadomością, że jakiś oszołom wpadł na pomysł wymiany gniazdka w domu nie wyłaczjąc prądu i go poraziło? Co powie: ano wyczytał poradę kolegi z forum, że można pod napięciem. Każdy z nas sporo czasu i środków poświęcił na zdobycie posiadanej wiedzy - dlaczego mam to przekazać komuś kto tego i tak nie doceni.
Zdecydowanie jestem za sporym ograniczeniem forum. Co może być ogólnodostępne to niech będzie reszta musi się okazać np
upawnieniami.
Znowu mnie boli wyrwany ząb chyba się znieczulę.

Pozdrawiam
Jendrek

_____________________________
Nie lubię stomatologów. Brrrr....

kkas12
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3935
Rejestracja: pn lis 17, 2003 10:23
Lokalizacja: Oborniki Śl
Kontakt:

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: kkas12 » czw maja 21, 2009 9:41

Witam!

Oj kollego DAVICOM pomoc ma różne twarze.
Udzielenie informacji o sposobie likwidacji problemu nie musi mieć formy instrukcji postępowania krok po kroku.
W innym temacie ubolewamy nad znikomą znajomoscią szeroko pojętej elektryczności a co za tym idzie i bezpieczeństwa przez ogół naszych rodaków. Zaś tu martwimy się tylko że odpowiedź na pytanie wyrwie nam kromkę chleba z ręki nie amietając już jak ubolewamy w innym temacie.

Firma czy osoba posiadająca pełny portfel zleceń na najbliższe kilka miesięcy nie zajmie cię duperelą taką jak wymiana kilku gniazdek, żyrandola, wyłącznika schodowego czy wyłącznika nadprądowego w rozdzielni. Jednak mogą to wykonać osoby nie posiadające obecnie takiego komfortu mnogości zleceń.
Tylko istnieje kwestia przekonania o tym nie elektryka.
Więc uważam, że jeśli rada wynikająca z obawy o bezpieczeństwo pytającego będzie zawierała przedstawienie zagrożenia to realnie myślący człowiek albo zawoła osobę znającą się na rzeczy ponieważ sam sobie z tym nie poradzi, albo stwierdzi że jasna odpowiedź sprawiła iż sprawa jest już na tyle prosta by sobie z nią samemu poradzić.

Nie traktujmy pytań w tym dziale jak zamachu na naszą suwerenność zawodową.
pozdrawiam
Krzysiek

j.zap
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 345
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 7:11
Lokalizacja: kraków

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: j.zap » czw maja 21, 2009 19:13

wydaje mi się, że odesłanie pytającego do fachowca to forma pomocy

kkas12
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3935
Rejestracja: pn lis 17, 2003 10:23
Lokalizacja: Oborniki Śl
Kontakt:

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: kkas12 » czw maja 21, 2009 20:45

Witam!

Chodzi jednak o to, by to pytający tak pomyślał.
A tak stać się może tylko wtedy gdy zrozumie swą niekompetencję i indolencję w temacie.
Bez przedstawienia zagrożeń wynikających z nieznajomości zagadnienia odsyłanie do elektryka nic nie da, ponieważ nie jest niczym innym jak tylko i wyłącznie kolejnym zakazem.
Zaś samymi zakazami jeszcze nikogo nie wychowano, szczególnie Polaka mającego wrodzoną do nich awersję.
pozdrawiam
Krzysiek

ZBYNIO
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 1225
Rejestracja: śr lut 11, 2009 22:19
Lokalizacja: Stolica i okolica

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: ZBYNIO » czw maja 21, 2009 21:30

Witam
Ja zawsze jestem za tym,aby pomagac zawsze,wszedzie,i kazdemu,ale zgadzam sie z Kolegami,ze nalezy zachowac ostroznosc w kwestii udzielania porad. Sam spotkałem w zyciu dosc duzo ludzi,którym wydawało sie ze jak zarówka świeci,to jest juz super,a bolec w gniazdku,to im przeszkadza,i jesli takowy sie trafi,to zostaje usunięty. Kilka osób udało mi sie uswiadomic w pewnym stopniu jakie zagrozenie niesie ze soba eksploatacja niesprawnej instalacji,poniewaz okazało sie ze nie mieli o tym pojęcia. Niektórym natomiast zadne argumenty nie trafiają do przekonania. Dla mnie najwazniejsze jest zeby instalacja była bezpieczna,a taką wykonac moze tylko swiadomy zagrozenia elektryk.
"Zewnętrzne nieochędóstwo jest oznaką wewnętrznego nieładu" - Św. Augustyn
Użytkownik został zablokowany za niestosowanie się do regulaminu.

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5757
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: STANCA » sob lip 10, 2010 6:07

Witam kolegów
elektryków świadomych zagrożeń jakie niesie elektryczność!
Udzielających porad ignorantom chłodniej witam i proszę o poczytanie.

Temat wraca co jakiś czas. Tak się składa, że wszyscy myslą jaka ta elektryka prosta.
Przybywa na forum wielu uczestników, którzy chcą zasięgnąć jedną lekcję i zostać "fachowcami" spod znaku "zrób to sam". Często niebezpieczeństwo wprowadzają nie tylko na siebie, rodzinę a nawet innych mieszkańców obiektu.
To my ludzie znający niebezpieczeństwa jakie niesie ze sobą elektryczność wini jesteśmy ostrzegać ignorantów.

Admin napisał:
Witamy w ISE.pl
ISE.pl to pierwszy, polski, niezależny, profesjonalny serwis branży elektrycznej. Pomagamy naszym Użytkownikom od 1999 roku.


powinniśmy dbać by był profesjonalny.

Tych co chcą pomagać śmierci swoimi poradami zapraszam na pierwszą stronę tego tematu. Po cierpliwym poczytaniu do końca wszystkich stron może zwrócą uwagę na niebezpieczeństwo żle zrozumianej porady.

Jakoś nikt z chętnych udzielania porad ignorantom nie poradził pierwszej lekcji;
Jak ustrzec się od porażenia prądem i drugiej pierwsza pomoc w przypadku porażenia prądem.

Ja na palcu mam bliznę z okresu jak miałem 12 lat-napięcie było na obudowie bo ktoś podłaczył komu wydawało się, że wie jak podłaczyć. Schodziłem z tego świata i będę upierdliwie ostrzegał nie bacząc na docinki młodych eletryków, którzy nie ostrzegają innych, a swoimi poradami mogą wprowadzić element zagrożenia.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

tplewa
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 33
Rejestracja: czw lip 08, 2010 19:03

Re: Pomagać - nie pomagać, hmmm

Post autor: tplewa » sob lip 10, 2010 18:36

W sumie jestem tutaj nowy i za elektryka się nie uważam, ot nie pracuję w tym zawodzie. Mam owszem do czynienia z takimi sprawami, oraz jakąś tam wiedzę pozwalająca na odnawianie SEP D i E w pełnym zakresie do 1kV. Z wyższymi napięciami nie mam do czynienia i prawdę mówiąc nie chcę mieć :) W mojej rodzinnej miejscowości było już kilka tragedii. Jedna z winy zakładu energetycznego, zerwana została linia średniego napięcia i tak sobie wsiały przewody nad ziemią (podobno jak się okazało dłuższy czas). Wracała grupa młodych osób z ogniska wieczorem i wpakowali się na przewody, o reszcie szkoda opowiadać. Druga to znowu znany i szanowany elektryk z dużą wiedzą, zgubiła go zapewne rutyna.

Jak widać nie ma tutaj żartów i same uprawnienia czy świadomość to nie wszystko. Czy należy pomagać, ja powiem że tak. Należy zwłaszcza uświadamiać i odsyłać np. do literatury. Podanie normy itp. lub „zawołaj elektryka” będzie miało zapewne i tak inny skutek. Osoba taka zapewne pójdzie na inne forum gdzie dostanie odpowiedź, z tym że najprawdopodobniej nieprofesjonalną.

Na wielu forach dyskusyjnych już widziałem teksty rozdziel sobie TN-C, na TN-C-S w domu – wystarczy RSP. Tylko nikt nie myśli co się stanie jak odpali PEN :(

Z drugiej strony jestem liberałem i nie mam zamiaru nikomu nic zabraniać, jak chce sobie spalić mieszkanie lub wylądować w kryminale – to jego sprawa. Grunt aby o tym co może się stać go uświadomić. Jak ktoś jest głupi to i tak wypowiedzi na forum „zawołaj elektryka” nic nie pomogą.

Natomiast w dziale "Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę" jako przyklejony powinien być temat dotyczący bezpieczeństwa pracy przy urządzeniach i instalacjach elektrycznych. Taka uświadamiająca lektura jak i co nie należy robić, oraz czym to grozi.

Więc czy pomagać, tak ale z rozsądkiem. Dawanie gotowego schematu połączeń to nie rozwiązanie, ale pomocą będzie tak samo jeśli nakieruje się daną osobę na odpowiednią literaturę tak aby zrozumiała temat, jak zrozumie to sama sobie poradzi z tym jak i co połączyć. Jak nie ma zamiaru zapoznać się z tym co robi to już ma pecha i można dać takiej osobie „kopa”. Któraś może powiedzieć „aby napić się piwa nie trzeba kupować browaru”, owszem tak. Jednak elektryka to nie piwo i pewne podstawy zabierając się za takie prace należy posiadać.

Sama informacja np. o tym jakie należy wykonać obliczenia przy wymianie przewodów, modernizacji instalacji itd. zapewne odstraszy nie jednego zapaleńca. Jak nie odstraszy to kolejna osoba się może czegoś nowego nauczy.
Natomiast samo odesłanie do normy może znowu zniechęcić i mieć wspomniany odwrotny skutek.

Takie coś można np. też zrobić w przyklejonym temacie, oczywiście nie w formie podawania wzorów itp. Ale co należy obliczyć, co należy zmierzyć przy różnych czynnościach. Wchodzący amator będzie miał świadomość że elektryka to nie tylko przykręcanie śrubek i łączenie kabelków :)

Sam zadałem pytanie w tym dziale i powinien on istnieć. Mimo że mam jakieś tam doświadczenie, to nie mam znowu doświadczenia z instalatorką i sprawami formalnymi (poza pomiarami itp.). Zwłaszcza że dość często co zakład energetyczny to inne wymagania, a człowiek lata z papierami tam i z powrotem do znudzenia aby coś załatwić :) Natomiast czytając forum dowiedziałem się o darmowym "Pająku", a wcześniej większość liczyłem ręcznie lub posiłkowałęm się Matlabem. Jak widać każdy może znależć coś co ułątwi pracę...

Oczywiście jest to tylko moje zdanie i jako osoba nowa nie mam prawa decydować o tym co i jak ma być robione na tym forum, ot są to tylko jakieś moje przemyślenia.

ODPOWIEDZ