Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Tytuł mówi wszystko za siebie. Prosimy jednak zachować umiar :)
Bogdankiz
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 490
Rejestracja: śr lut 18, 2004 22:42
Lokalizacja: Pomorze

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: Bogdankiz » pt cze 29, 2012 15:22

thormann pisze:A ja trochę odwrócę opisywane sytuacje. Mój kolega z czasów podstawówki budował dom. Znalazł elektryka który zadeklarował, że zrobi całą instalację w domku jednorodzinnym za 3000zł, razem z instalacjami rtv/sat, internet, domofon, alarm. ( mówimy o robociźnie). Jak na warunki Wrocławskie to super tanio. W cenę wchodziło wykonanie i łączenie instalacji, montaż osprzętu i opraw, uruchomienie urządzeń np. instalacji rtv, internet, alarm. Pan posiadał wszystkie potrzebne uprawnienia, włącznie z pomiarami. Instalacja została wykonana wręcz idealnie. Jak zobaczyłem rozdzielnię, to byłem naprawdę pełen podziwu. Przejrzyście, ładnie i zgodnie z najświeższą wiedzą branżową. Instalacja RTV/SAT przygotowana pod HD z nagrywaniem, a wtedy HD jeszcze raczkowało. Panowie chcielibyście zobaczyć dokumentację powykonawczą i odbiorową. Wszystko w zgodzie z przepisami i normami, punkt po punkcie. Nie mogłem uwierzyć, że to wszystko za tę kwotę. Miałem okazję porozmawiać z tym Panem. On nie narzeka na kryzys. Zamówień ma na co najmniej rok z góry. I tak od lat kilkunastu. Więc nie generalizujmy, że tylko nieelektrycy zaniżają ceny. Na niskie ceny może sobie pozwolić też superfachowiec, mający niekończący się korowód zamówień. No, ale taką renomę, to trzeba wypracowywać wiele lat.
Ten Pan psuje rynek :???:
Pozdrawiam Bogdan :)



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
elpapiotr
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 2808
Rejestracja: pt sie 26, 2005 20:44
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: elpapiotr » pt cze 29, 2012 16:32

Wychodzi na to, że superfachowiec zasuwa od rana do wieczora, by podołać robocie. I musi robić coraz więcej, żeby się jakoś wyżywić.
Pozdrawiam.
Paweł Piotr.

kkas12
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3935
Rejestracja: pn lis 17, 2003 10:23
Lokalizacja: Oborniki Śl
Kontakt:

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: kkas12 » pt cze 29, 2012 16:57

Najłatwiej liczyć nie swoje pieniądze.

Osoby prowadzącą działalność na "pół gwizdka" nikt nie zmusi do podniesienia stawek. Ma ona bowiem zapewnione wynagrodzenie tam gdzie jest zatrudniona na stałe a to co po pracy wykonuje to traktuje jako hobby wynagradzane premią.
A jeśli traktuje to poważnie to ma i klientów a koszty prowadzenia działalności mniejsze.
Oczywiście kosztem życia rodzinnego, ale nikt tego nie zabroni.

Więc to są dwa równoległe światy.
pozdrawiam
Krzysiek

electrics
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 769
Rejestracja: ndz gru 11, 2011 17:53
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: electrics » pt cze 29, 2012 17:01

Ja bym powiedział, że to są nawet dwa różne typy ludzi, ponieważ ten, który w zakładzie zarobi 100zł/dziennie ( przykładowo ) , z fuchy wychodzi mu 200zł/dzień, to on jest w szoku ile to można zarobić, ale ten który musi jeszcze ZUS opłacić, i podatki, to już taki happy z 200zł nie jest.

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5755
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: STANCA » sob cze 30, 2012 19:26

elektronb pisze:Ooo mądre słowa!
Trzeba wyeliminować z rynku tanie usługi i papiery wypisywane na kolanie. Liczy sie bezpieczeństwo!
http://ise.pl/index.php?option=com_jfus ... 23#p123023
STANCA pisze:Z mojego referatu na konferencji w dniu 18 października 2011.
Cytat;
(.....)Świadectwo kwalifikacyjne D-1 mają często ludzie bez praktyki.
Okresowe pomiary w budynkach wielopiętrowych stały się łatwym zarobkiem dla nieuczciwych wykonawców, gdzie zarządcy nie zależy na rzetelnym przeglądzie i badaniach, tylko na małych kosztach i dokumencie gdzie ktoś poświadczy nieprawdę. Czym mniej uwag w protokole tym mniejsze wydatki na poprawę stanu technicznego instalacji.
Kiedyś zapytał mnie zarządca zakładu po oględzinach i pomiarach "czy ja mogę ten papier pokazać inspekcji pracy"? Odpowiedziałem - nie ma czym się chwalić, w obecnym stanie trzeba przeprowadzić remont instalacji. "To ja panu za sprawdzenie nie zapłacę". Zleceniodawca chętniej płaci za pozytywna opinię.
(....)

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

mirekw54
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3
Rejestracja: śr lut 27, 2008 19:16
Lokalizacja: warszawa

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: mirekw54 » wt lip 03, 2012 16:03

Witam. Jadę do klienta wymieniam spalone gniazdo, czyszczę styki i spokojnie mówię 50.00 zł. Klient kręci nosem, jakiś nie zadowolony, wreszcie mówi że strasznie ze mnie drogi elektryk. Pytam, dlaczego? A bo, przyszedł fachowiec do ustawienia anteny satelitarnej, sam wszedł na dach i naprawił antenę. Odbiór jest znakomity a jeszcze przy okazji ustawił telewizor i wziął tylko 100.00 zł. Pytam ile czasu poświęcił tej "naprawie". Zajęło mu to około 10 min. Zacząłem się zastanawiać nad rozumowaniem klienta. :???: Doszedłem do wniosku, że nasz zawód stał się zawodem bardzo pospolitym. Ponieważ prawie w każdym domu jest "elektryk", który za "parę groszy, wie pani, tak po znajomości" coś naprawi, / tu też powinien być cudzysłów/ bo widział jak u niego w domu lub w pracy robili elektrycy i to wszystko to "łatwizna", to niestety zbieramy tego skutki. Wszystkim się wydaje,że przykręcić drucik do drucika, to szalenie prosta robota i za taką nie należy dużo płacić.

Awatar użytkownika
thormann
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 137
Rejestracja: czw sty 03, 2008 23:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: thormann » czw lip 05, 2012 15:08

mirekw54 pisze:Witam. Jadę do klienta wymieniam spalone gniazdo, czyszczę styki i spokojnie mówię 50.00 zł. Klient kręci nosem,
Mam na tego typu i inne okazje przygotowane odpowiedzi. Np. jak klient marudzi, że dużo za tak krótką robotę, to odpowiadam, że teraz oprócz wykonanej pracy zapłacił również za moją wiedzę i lata nauki w szkołach.
Każdy się targuje. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Ten kolega od anten na pewno też się nasłuchał jaki jest drogi.
Kilkakrotnie na tym forum pisałem, że z mojego punktu widzenia, nie przeszkadza mi partactwo kafelkarza który bierze się za elektrykę. Z poprawek po takich fachowcach można nieźle żyć. A wtedy nikt się nie targuje tylko prosi, aby w końcu działało i nie "kopało".

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5755
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: STANCA » sob lip 07, 2012 20:06

EnergoTools pisze:Witam,

Bezpieczeństwo to najważniejszy argument Elektryka w rozmowie z Klientem. Nie walczmy najniższą ceną bo "strzelamy sobie we własne kolano"! Pokazujmy zleceniodawcom, że tani papier od pseudo-elektryka, nie rozwiązuje problemu i nie eliminuje zagrożeń.

Jak to zrobić? Straszenie wypadkami, które się zdarzają to jeden ze sposobów, ale czy są inne - skuteczne? Lekarze, górnicy, nauczyciele wszyscy walczą o swoje - może czas na Elektryków?

Jacek.
Witam
Nigdy klient nie zapytał mnie czy instalacja będzie bezpieczna? Każdy pyta o wycenę.
Namnożyło się tych właścicieli świadectw kwalifikacyjnych bez stosownej szkoły, którzy myślą jakie te instalacje proste.
Energetycy z Rejonu wykonują różne fuchy i ci nie narzekają na słabe ceny.

Wielu ignorantów dorabia po godzinach nie płacąc ZUS'u i mogą stawki obniżać. Nie mają kosztów, mierników, programów komputerowych itp.
Gdyby wyeliminować "fuchmajstrów" z rynku, roboty można by wyceniać właściwie. Jak widać nikomu to nie przeszkadza.

Nikomu nie zależy by egzaminy na uprawnienia były na poziomie. To komisje egzaminacyjne psują rynek, dopuszczając ludzi, którzy nie wiele wiedzą o szeroko pojętej elektryce.
Następnie taki z neonówką i miernikiem za 18 zł wypytuje na forum co dalej?

Dlaczego jest tak źle?
1. Drogie i często zmieniające się normy
2. Łatwy dostęp do uzyskania świadectwa kwalifikacyjnego, bez wymaganego wykształcenia kierunkowego. Uprawnienia „D ” uzyskuje się często bez większej praktyki.
3. Niski poziom szkoleń na uprawnienia i brak laboratoriów do praktyk.
4. Młodzi nie mają czasu się dokształcać, a starzy praktycy często są już niereformowalni.
5. Brak kontroli i nadzoru nad wykonawcami.
6. Często zmieniające się i nieprecyzyjne przepisy, które nie nadążają za życiem, wielokrotnie sprzeczne.

Trochę cytatów ze starych tematów;
STANCA pisze:A cena wyceny?
Jak to załatwiacie?
Często jazda do klienta, potem przy komputerze parę godzin i często nikt nie usłyszy dziękuję.

W Australii problem jest załatwiony tak:
Projekt musi być obowiązkowo. Wykonawstwo zgodne z projektem musi być. Jadę do klienta oceniam kasuję za wycenę kilkadziesiąt dolarów. Jak wybierze moją firmę to w pierwszym dniu roboty (po podpisaniu umowy) oddaję mu tę sumę, jak inną to zabawa była na jego koszt. Nie weźmie 10 elektryków do wyceny bo zabawa jest na jego koszt.
Pozdrowienia
STANCA
STANCA pisze:Jest 3 miliony bezrobotnych, którzy jakoś żyją. Zakładam że pracują na czarno lub kradną. Jedno i drugie jest przestępstwem. Nikt ich nie ściga. To ja jestem przestępcą jak jakiś druk pomylę. Na budowach na których robię jestem jedynym idiotą płacącym za siebie ZUS i podatki. A podatki potrzeba podnieść tym co płacą i emerytom. Nikt nie kontroluje kto i gdzie pracuje na czarno.
Potem my nie możemy uzyskać dobrej stawki. My mamy koszty.
STANCA
electrics pisze:Kolego, pojęcie ,,punkt" to nieodłączny relikt przeszłości. Obecnie świadomy elektryk posługuje się KNR-em na podstawie którego wykonywane są kosztorysy.
Jakieś tam ,,fuchy" wykonuje się po ustaleniu kwoty uśrednionej, którą akceptuje zamawiający i wykonawca.
opornik pisze:witam Kolegów :)
Kolejny raz powtórzę, tyle ile wychodzi ze zrobionego kosztorysu.
Z drugiej strony coś jest warte tyle za ile chce to ktoś kupić lub tyle za ile chce to ktoś sprzedać.

PS
Polecam przepaśne archiwum ISE i funkcję "szukaj"
http://ise.pl/index.php?option=com_jfus ... kt#p111778

Koledzy,
tylko precyzyjnie spisana umowa może zapewnić odpowiednią kasę. Wiadomo klient w czasie roboty często wymyśla dodatkowe roboty czy każe coś zmienić. Niech ta zabawa będzie na jego koszt.

pozdrawiam
STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5755
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: STANCA » wt lis 20, 2018 20:30

Temat dalej aktualny.

Siadając w fotelu u fryzjera zastanawiam się często ile ta usługa powinna być warta? Klient czeka w kolejce, następnie po 7-10 minutach ma to z głowy, cena 20 zł. Na godzinę to wyjdzie 120 zł. Za brak grzywki nie odlicza.

Elektryk jak by podał taką cenę klientowi, to by klient dziwnie popatrzył. Porównując wyposażenie w tych zawodach, to jednak elektryk musi wydać więcej na narzędzia, specjalistyczne mierniki, normy i mieć czym to wozić.

Tak się utarło, wszyscy się znają na elektryce, przecież to proste, więc nie powinno być wiele warte.
Dobry elektryk musi ciągle uczyć się dalej, poznawać nowe technologie, normy, przepisy itp., bywać na seminariach, targach, konferencjach, za czas przeznaczony na naukę też klient winien zapłacić niestety.

Dlaczego tak odpowiedzialny zawód jest tak mało doceniany?

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

mariuszgim
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 143
Rejestracja: czw sty 24, 2008 20:01
Lokalizacja: Rynarzewo
Kontakt:

Usługi elektryczne tanio - czy tak musi być?

Post autor: mariuszgim » sob gru 01, 2018 9:58

Bo każdy ma w rodzinie wujka Kazia który zrobi instalację za przysłowiowe co łaska.
W instalacji elektrycznej klientowi chodzi o to by świeciły lampy i grał telewizor. Ale już dach, ogrzewanie, łazienki - tu nie żałują kasy bo przecież trzeba się pochwalić.
Za rozłożenie instalacji w domu elektryk ile weźmie? Tyle co płytkarz za samą łazienkę.

ODPOWIEDZ