Napięcie na N i PE

Badania i pomiary urządzeń elektroenergetycznych.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
JacekH07
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 310
Rejestracja: ndz cze 28, 2015 17:16

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: JacekH07 » śr lis 02, 2016 17:51

Jak to co - wykonać uziemienie.
Z głupcem nigdy nie dyskutuj bo najpierw zrówna Cię do swojego poziomu a potem pokona praktyką



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Sylwester
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 900
Rejestracja: czw lip 24, 2003 22:18
Lokalizacja: Milanówek
Kontakt:

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: Sylwester » śr lis 02, 2016 19:18

Samo uziemienie to za mało. Musi być jeszcze RCD.

luka2nd
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 500
Rejestracja: pt paź 12, 2012 16:53
Lokalizacja: Szczecin

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: luka2nd » śr lis 02, 2016 21:49

Mi nie tłumaczcie, bo ja wiem. Panu z SEPu powiedzcie ;)

Awatar użytkownika
disaster
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 659
Rejestracja: śr gru 28, 2005 1:31

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: disaster » śr lis 02, 2016 22:01

Pozwolę sobie przypomnieć jedno.
Przy przeprowadzaniu pomiarów, czy prób dowolnym sprzętem trzeba zdawać sobie sprawę z tego co się robi, oraz czym się to robi.
Niestety większość laików a i sporo elektryków ma wielkie problemy z interpretacją tego o widzą.
Wskaźniki z diodkami, tak popularne obecnie będą się świecić nawet wetknięte w cytrynę, jeśli tylko drugą łapką zamknie się z tą cytryną obwód. Jak człowiek ma spocone ręce, to będzie świecić w niektórych przypadkach nawet między dłońmi.
Mierniki elektroniczne, mają tak wielką rezystancję wewnętrzną, że pokażą napięcie nawet na zwartych sondach jeśli tylko kable od tych sond znajdą się w polu elektromagnetycznym jakiegoś innego przewodnika z prądem.
Tak więc raz, że miernik pokazuje brednie, to jeszcze wnioski z tego są wyciągane dziwne.

Z podstaw elektrotechniki wynika, że jeśli między niebieskim a żółto-zielonym jest 0,86V, to nie ma opcji, żeby różnica potencjałów między brązowym a tymi przewodami była inna niż 0,86V, czyli odpowiednio 231V i 231,86V
Biorąc pod uwagę błędy przy mierzeniu dochodzi się do jedynego logicznego wniosku - Żółto-zielony wisi w powietrzu i to raczej na dość krótkim odcinku...

Alberciczek
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 147
Rejestracja: ndz sie 24, 2014 19:44
Lokalizacja: Tychy

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: Alberciczek » ndz lis 06, 2016 17:41

Ok. Sprawy się troszkę zmieniły - póki co, poddasze nadal nie będzie użytkowane do przyszłoego roku - zbierają kasę na wykończenie wnętrz. Sprawa nie jest więc pilna. Nie będą szukać narazie elektryka do tego, tylko poczekają do przyszłego roku aż ja przyjadę ( mam tam 300km, a jest to dom sąsiada, gdzie ja też mam swój domek letni ). Tak więc rozwiązanie nastapi marzec/kwiecień przyszłoego roku. Ale niomieszkam napisać, co zostało zrobione i co było przyczyną, bo samego mnie to ciekwi.
Ale to jeszcze nic - pamiętacie napięcie na PE w przewodzie od żarówki w kuchni ( opis w pierwszym poscie )? Wczoraj kolega podłączył inny odcinek kabla w miejsce tamtego., bo pomyślał, że cudów nie ma i poprostu kabel gdzieś uszkodzony jest, a że miał jeszcze taki, to z ciekawości go podłączył. I co? Ja z tego już nic nie rozumiem.
Na kablu od rozdzielnicy do puszki włącznika na L jest napięcie, na N i PE nie ma nic. Pomiar między
N i L - 230,4V
N i PE - 0V
PE i N - 0V
Czyli wszystko ok. Po podłączeniu N i L do tego nowego kabla :
L i N - 231,2V. Czyli ok.
L i PE - 0,04V
N i PE 0,91V.
Następnie ów kabel został odłączony i znowu pomiar w puszce włacznika - to samo co wcześniej. Te napięcia na żyłach L-PE i PE-N pojawiają się w momenice, jak się podłączy ten nowy kabel. Przypomne, że to samo było z kablem, który jest rozciągnięty pod tym tynkiem. No i oczywiście zwarcie N i PE wywala różnicówkę. To samo się robi po wkręceniu żarówki i co ciekawe LED...I zwróćcie uwagę, że przewód PE z jednej i z drugiej strony kabla wisi sobie luźno! A pojawia się w nim napięcie po podłączeniu L pod napięcie. Mało tego - kabel w tynku, a ten nowy, to kable od innych producentów ( kolega musiał dokupić kabla, bo mu brakło 30m i kupił innej firmy ). Mało tego - po odłączeniu żyły N w puszce włącznika, czyli PE i N wiszą w powietrzu z obu stron, napięcia między PE-N, PE-L zmieniają się dosłownie o 0,002V w dół. Długośc kabla w tynku to jakieś 7m, a tego nowego to nieco ponad 10m. Kazałem mu jeszcze wyłączyć bezpiecznik. Po jego wyłączeniu w każdej kombinacji 0V.
Panowie - jak to wyjaśnić? Co ja mam mu powiedzieć???? Skąd napięcie na PE, mimo, że ta żyła wisi sobie z obu stron w powietrzu??? Skąd napięcie między PE-N skoro obie wiszą sobie z obu stron w powietrzu, a podłączona pod napięcie jest tylko L???? I to na dwóch kablach, innych producentów.
Czy w tym domu kurna chata straszy, czy zjawiska paranormalne czy jak?

Torkam
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 162
Rejestracja: pt gru 11, 2015 22:43
Lokalizacja: Malbork

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: Torkam » ndz lis 06, 2016 18:59

Mierzysz kolego wskaźnikiem z wyświetlaczem potocznie nazywanym multimetrem ... który ma bardzo dużą rezystancję wewnętrzną co obarczone jest dużym marginesem błędu.

Gdybyś zmierzył napięcie na przewodach multimetrem dla elektryków to na żyłach "N" i "PE" było by 0,00V. Napięcie szczątkowe bierze się w tych przewodach choćby z pojemności przewodu, indukowania się pola elektromagnetycznego czy delikatnego upływu z żyły "L" do "N" i "PE" upływ na poziomie pA, ale już wystarczy by zwykły miernik coś wykazał.

Jak już kiedyś zajmiesz się zawodowo elektryką to warto nabyć dwa mierniki (elektryka + elketronika) lub jeden miernik z przełączalnym zakresem. Ja wybrałem jeden miernik z dużą rezystancją wewnętrzną do pomiaru elektroniki/automatyki, a do elektryki jest osobny zakres z dużym obciążeniem na poziomie kilku mA. + możliwość rejestratora, by sprawdzić np. wyniki w dłuższym czasie.
Kłótnia z debilem jest jak zapasy ze świnią w błocie!
Po jakimś czasie dostrzegasz, że świni się to podoba ....

luka2nd
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 500
Rejestracja: pt paź 12, 2012 16:53
Lokalizacja: Szczecin

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: luka2nd » ndz lis 06, 2016 19:20

Torkam pisze:Jak już kiedyś zajmiesz się zawodowo elektryką to warto nabyć dwa mierniki (elektryka + elketronika) lub jeden miernik z przełączalnym zakresem. Ja wybrałem jeden miernik z dużą rezystancją wewnętrzną do pomiaru elektroniki/automatyki, a do elektryki jest osobny zakres z dużym obciążeniem na poziomie kilku mA. + możliwość rejestratora, by sprawdzić np. wyniki w dłuższym czasie.
A można prosić o podanie modelu? :)

Torkam
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 162
Rejestracja: pt gru 11, 2015 22:43
Lokalizacja: Malbork

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: Torkam » ndz lis 06, 2016 19:44

luka2nd pisze: A można prosić o podanie modelu? :)
Kurcze, chciałem trzymać w tajemnicy :P
Fluke 289 ... ogólnie jestem przeciwnikiem Fluka, ale powiedzmy ten model jako uniwersalny do elektroniki i elektryki jest ok. Jest kopia 289 produkowana jednak nie pamiętam producenta (CEM itp).
Dla elektronika zawsze będę chwalił Sanwa pc5000a dużo szybszy od 289.
Mierników miałem już sporo - chyba łatwiej wymienić których nie miałem do 2014r, ale obecnie ten 289 jest ok choć ma swoje wady.

Dlaczego inne multimetry nazywam wskaźnikami ?? ... doświadczeni koledzy wiedzą, a Ci co dopiero wchodzą w temat to wystarczy spojrzeć na:
- dokładność wskazań,
- margines błędu zależny od poziomu napięcia baterii,
- szybkość wykonywanych pomiarów itd
A to tylko podstawowe sprawy które przeszkadzają.
Kłótnia z debilem jest jak zapasy ze świnią w błocie!
Po jakimś czasie dostrzegasz, że świni się to podoba ....

luka2nd
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 500
Rejestracja: pt paź 12, 2012 16:53
Lokalizacja: Szczecin

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: luka2nd » ndz lis 06, 2016 19:58

Torkam pisze:
luka2nd pisze: A można prosić o podanie modelu? :)
Kurcze, chciałem trzymać w tajemnicy :P
Fluke 289 ... ogólnie jestem przeciwnikiem Fluka, ale powiedzmy ten model jako uniwersalny do elektroniki i elektryki jest ok.
Rzeczywiście, niezły kombajn. Niestety, jak na razie poza moim zasięgiem :(

Torkam
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 162
Rejestracja: pt gru 11, 2015 22:43
Lokalizacja: Malbork

Re: Napięcie na N i PE

Post autor: Torkam » ndz lis 06, 2016 21:49

luka2nd pisze:Rzeczywiście, niezły kombajn. Niestety, jak na razie poza moim zasięgiem
Spokojnie ... na pewno nie jest wart swojej ceny!! I pokłócę się z każdym żółtym przedstawicielem o to :)

Dlatego należy pamiętać, by pomiary porównawcze wykonywać tym samym urządzeniem - dzięki temu mamy jeden błąd, a nie dwa.
Kłótnia z debilem jest jak zapasy ze świnią w błocie!
Po jakimś czasie dostrzegasz, że świni się to podoba ....

ODPOWIEDZ