Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Światło i oświetlenie
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
spin
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 13
Rejestracja: śr sty 03, 2007 19:16
Lokalizacja: Łódz

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: spin » wt sty 22, 2008 13:59

Fachowczyna pisze: Nie ma kategorii "awaryjne-ewakuacyjne" !
Jest takie i takie.
rowniez sie z tym nie zgadzam. termin ten jest jak najbardziej poprawny, bo osw ewakuacyjne to czesc (podkategoria) osw awaryjnego
.
pozdrawiam.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Profesjonalny wskaźnik w super cenie
 

berger1
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 194
Rejestracja: czw paź 02, 2003 0:09
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: berger1 » wt sty 29, 2008 12:43

Witam
Ja może dodam trochę własnych przemyśleń. Zastosowanie opraw z wbudowanymi inwenterami zapewnia dużą pewność zadziałania - pada zasilanie, załącza się źródło światła, w końcu o to chodzi. Ale teraz dalej, skuteczność świetlna oprawy z bateri spada do kilkunastu procent, więc trzeba ich dać odpowiednio dużo. Oprawa włączy się pod warunkiem, że bateria jest sprawna, a żywotność takiej bateri producenci określają na 2-3 lata. W związku z czym co taki okres należy wymienić baterie we wszystkich oprawach. Przy 2 szt. koszt nie jest porażający, ale przy 1117 bateriach może być znaczący. Wówczasa, moze okazać się, że zastosowanie rozwiązań z centralną baterią może zaoszczędzić w perspektywie czasu dużo pieniędzy. Oczywiście na etapie inwestycji system wyjdzie pewnie drożej, natomiast eksploatacja późniejsza może być znacznie tańsza. Myślę, że wyliczenie tego nie powinno być strasznie trudne ;-).
To może na tyle.
pozdrawiam
Michał K.
P.S.
Tak nawiasem mówiąc, ciekawy jestem jaki odsetek zainstalowanych baterii w skali kraju doczekało się wymiany...
Nie ma tak przeciętnego człowieka, od którego mędrzec nie mółby się jeszcze czegoś nauczyć.
Johan Wolfgang Goethe

Yeti55
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 1487
Rejestracja: wt mar 09, 2004 23:12
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: Yeti55 » wt sty 29, 2008 23:47

Wiele firm ma podzielone zasilanie na zwykłe i gwarantowane. Czasami w oswietleniu ciagów komunikacyjnych wybrane oprawy zasilane sa z instalacji gwarantowanego napiecia. To rozwiazanie jest jest zdecedowanie lepsze wszędzie tam gdzie jest wydzielona sieć gwarantowanego napiecia. Po prostu nastały czasy gdzie centralny UPS i agregat pradotwórczy to podstawa ograniczania strat w przestoju firmy. Takich rozwiazań jest duzo i będzie coraz wiecej. W ten sposób powinny byc projektowane i budowane instalacje przemysłowe, w biurowcach, słuzba zdrowia i innych. Raczej nie dotyczy to oswietlenia ewakuacyjnego, ono musi dalej bazowac na przetwornicach i "prywatnych" akumulatorach - powód: w razie pozaru zasilanie gwarantowane też musi byc wyłaczone przed rozpoczęciem akcji gaszenia pozaru
pozdrawiam Paweł

Kanarek
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 03, 2008 14:53
Lokalizacja: gliwice

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: Kanarek » wt lut 12, 2008 21:31

berger1 pisze:Witam
Ja może dodam trochę własnych przemyśleń. Zastosowanie opraw z wbudowanymi inwenterami zapewnia dużą pewność zadziałania - pada zasilanie, załącza się źródło światła, w końcu o to chodzi. Ale teraz dalej, skuteczność świetlna oprawy z bateri spada do kilkunastu procent, więc trzeba ich dać odpowiednio dużo. Oprawa włączy się pod warunkiem, że bateria jest sprawna, a żywotność takiej bateri producenci określają na 2-3 lata. W związku z czym co taki okres należy wymienić baterie we wszystkich oprawach. Przy 2 szt. koszt nie jest porażający, ale przy 1117 bateriach może być znaczący. Wówczasa, moze okazać się, że zastosowanie rozwiązań z centralną baterią może zaoszczędzić w perspektywie czasu dużo pieniędzy. Oczywiście na etapie inwestycji system wyjdzie pewnie drożej, natomiast eksploatacja późniejsza może być znacznie tańsza. Myślę, że wyliczenie tego nie powinno być strasznie trudne ;-).
To może na tyle.
pozdrawiam
Michał K.
P.S.
Tak nawiasem mówiąc, ciekawy jestem jaki odsetek zainstalowanych baterii w skali kraju doczekało się wymiany...
Przepraszam, ale jak przeczytałem eufemizm "system pewnie wyjdzie drożej" to się ubawiłem. System taki jest bardzo kosztowny począwszy od zakupu baterii akumulatorów (btw: tą też per analogia jak baterie przy lampach trzeba wymieniać, a i kosztów eksploatacji raczej pominąć się nie da ), do tego przewody zasilające to nie zwykłe instalacyjne druty tylko wymagana jest ich niepalność (przywitajmy się z izolacją halonową). Do tego dorzućmy prostownik do ładowania baterii, ewentualnie dodatkową przetwornicę jeżeli część opraw musi pracować na prądzie zmiennnym (miałem okazję pracować na obiektach, gdzie część oświetlenia z centralnej baterii była zasilana prądem stałym, a część zmiennym). Jeżeli chcemy pójść dalej to w przypadku centralnej baterii nadzoruje się oprawy i tu witamy system automatycznego nadzoru (np. H-300U prod. Hybryd), do tego elektroniczna numeracja baterii. ...

Taaaa "system pewnie wyjdzie drożej" ;)

pozdrawiam :)

berger1
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 194
Rejestracja: czw paź 02, 2003 0:09
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: berger1 » śr lut 13, 2008 15:28

Myślę, że większość forumowiczów zrozumiało rangę przytoczonego eufemizmu. A za tych, którym temat jest dość obcy, dziękuję koledze Kanarek za wyjaśnienie.
Pozdrawiam
Nie ma tak przeciętnego człowieka, od którego mędrzec nie mółby się jeszcze czegoś nauczyć.
Johan Wolfgang Goethe

butch84
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 14
Rejestracja: czw kwie 23, 2009 2:12
Lokalizacja: Kaczyce

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: butch84 » czw kwie 23, 2009 3:28

Kanarek pisze:
berger1 pisze:Witam
Ja może dodam trochę własnych przemyśleń. Zastosowanie opraw z wbudowanymi inwenterami zapewnia dużą pewność zadziałania - pada zasilanie, załącza się źródło światła, w końcu o to chodzi. Ale teraz dalej, skuteczność świetlna oprawy z bateri spada do kilkunastu procent, więc trzeba ich dać odpowiednio dużo. Oprawa włączy się pod warunkiem, że bateria jest sprawna, a żywotność takiej bateri producenci określają na 2-3 lata. W związku z czym co taki okres należy wymienić baterie we wszystkich oprawach. Przy 2 szt. koszt nie jest porażający, ale przy 1117 bateriach może być znaczący. Wówczasa, moze okazać się, że zastosowanie rozwiązań z centralną baterią może zaoszczędzić w perspektywie czasu dużo pieniędzy. Oczywiście na etapie inwestycji system wyjdzie pewnie drożej, natomiast eksploatacja późniejsza może być znacznie tańsza. Myślę, że wyliczenie tego nie powinno być strasznie trudne ;-).
To może na tyle.
pozdrawiam
Michał K.
P.S.
Tak nawiasem mówiąc, ciekawy jestem jaki odsetek zainstalowanych baterii w skali kraju doczekało się wymiany...
Przepraszam, ale jak przeczytałem eufemizm "system pewnie wyjdzie drożej" to się ubawiłem. System taki jest bardzo kosztowny począwszy od zakupu baterii akumulatorów (btw: tą też per analogia jak baterie przy lampach trzeba wymieniać, a i kosztów eksploatacji raczej pominąć się nie da ), do tego przewody zasilające to nie zwykłe instalacyjne druty tylko wymagana jest ich niepalność (przywitajmy się z izolacją halonową). Do tego dorzućmy prostownik do ładowania baterii, ewentualnie dodatkową przetwornicę jeżeli część opraw musi pracować na prądzie zmiennnym (miałem okazję pracować na obiektach, gdzie część oświetlenia z centralnej baterii była zasilana prądem stałym, a część zmiennym). Jeżeli chcemy pójść dalej to w przypadku centralnej baterii nadzoruje się oprawy i tu witamy system automatycznego nadzoru (np. H-300U prod. Hybryd), do tego elektroniczna numeracja baterii. ...

Taaaa "system pewnie wyjdzie drożej" ;)

pozdrawiam :)

Przepraszam, ale muszę to napisać: większych bzdur dawno nie czytałem... W kwestii ekonomii obu rozwiązań i technicznych aspektów zapraszam na http://www.oswietlenie-awaryjne.eu W razie potrzeby służę dodatkową pomocą.

Pozdrawiam

mati_mat
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 36
Rejestracja: czw sty 11, 2007 19:03
Lokalizacja: małopolska

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: mati_mat » wt lip 28, 2009 11:44

Witam!

Chciałbym trochę odświeżyć temat jak i dodać kilka uwag oraz uzyskać parę odpowiedzi.

Jak zauważyłem post zaczął się od pytania o miejsce zasilania opraw awaryjnych i przez pierwsze pół strony były jakieś odpowiedzi na temat a już reszta łącznie z późniejszymi dwoma stronami tylko dyskusja o oprawy awaryjno-ewakuacyjne i bateriach. To tyle na marginesie.

Zaglądnąłem na ten post w celu uzyskania pewnych informacji właśnie na temat sposobu zasilania i to od strony prawno-technicznej (głównie dyskutują tu teoretycy). Nie jestem projektantem ale wykonawcą inst. elektr. i mam trzy tematy i trzy różne projekty. Mała sala gimnastyczna, mały budynek użyteczności publicznej, mały obiekt zabytkowy. We wszystkich przypadkach występują oprawy z baterią. I tak w każdym projekcie jest opisane, żeby dociągnąć oddzielny przewód zasilający do opraw awaryjnych w jednym przypadku z przed wyłącznika (ciekawe o który chodzi – łącznik zwany wyłącznikiem, wyłączni w rozdzielni, czy wyłącznik główny), w drugim z przed wyłącznika głównego prądu, w trzecim z oddzielnego zasilania (hmmmm…)
I co na to panowie projektanci? Który ma rację?

Niezależnie od sposobu opisania, przytaczanych norm, przepisów biorę logikę. Kiedy ma zadziałać oświetlenie awaryjne? Gdy mam blisko i dużo opraw to te oprawy łączę w puszcze przed łącznikiem. Najczęściej na korytarzach ciągnę 4 żyły od rozdzielni z której są zasilane te oprawy lub innych pomieszczeniach gdy jest blisko do rozdzielni. Analizując inne przypadki (już ktoś wcześniej opisywał) jeśli wezmę z przed zabezpieczenia danego obwodu i on zadziała to faza dalej jest na baterii i sobie spokojnie ładuje a ludzie niewiedzą w którą stronę iść.

No i pytanie do panów teoretyków i projektantów czy mam rację no i ewentualnie do praktyków jak Wy to robicie?

kkas12
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3935
Rejestracja: pn lis 17, 2003 10:23
Lokalizacja: Oborniki Śl
Kontakt:

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: kkas12 » wt lip 28, 2009 11:58

Witam!

Nie możesz stosować dwóch zabezpieczeń (obwodów) do zasilenia jednej oprawy.
Zadziałanie zabezpieczenia nadmiarowego konkretnego obwodu oświetleniowego musi skutkować zaświeceniem części oświetlenia które ma działać po zaniku napiecia w tych pomieszczeniach gdzie zamontowano oprawy zasilane przez ten obwód.
Proponuję byś również zapoznał się z tematem testowania opraw oświetlenia awaryjnego. http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=16&t=12960
pozdrawiam
Krzysiek

mati_mat
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 36
Rejestracja: czw sty 11, 2007 19:03
Lokalizacja: małopolska

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: mati_mat » wt lip 28, 2009 17:18

kkas12 pisze: Nie możesz stosować dwóch zabezpieczeń (obwodów) do zasilenia jednej oprawy.
Hmmm... chyba nie rozumiem. Przecież do oprawy podstawowej wyposażonej w moduł awaryjny ciągnę fazę do oświetlenia podstawowego i osobno do ładowania baterii. Brak napięcia w tym drugim uruchamia świecenie oprawy z baterii. Rozumując, że wybije bezpiecznik podstawowy a zasilenie baterii wziąłem z przed tego zabezpieczenia nie zadziała mi oświetlenie awaryjne. Pomyślmy jakie skutki były by, gdy dotyczyłoby to oświetlenia awaryjnego sali gimnastycznej i korytarza. Pożar wystąpił gdzieś na drodze zasilania tych opraw i wystąpiło zwarcie i wybił bezpiecznik oświetlenia podstawowego a zasilanie wziąłem z przed wyłącznika głównego rozdzielni jak to opisywałem wcześniej, które zaprojektował jeden z projektantów. Oświetlenie awaryjne nie zadziałało no i co? Ludzie nie wiedzą gdzie mają się udać, a w totalnej ciemności nawet nie wiadomo gdzie wyjście. Jak wtedy wytłumaczyć się prokuratorowi czemu nie zadziałało oświetlenie awaryjne?

Awatar użytkownika
elpapiotr
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 2811
Rejestracja: pt sie 26, 2005 20:44
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Oświetlenie awaryjne - skąd zasilić?

Post autor: elpapiotr » wt lip 28, 2009 17:44

Witam.
Kolega mati_mat pisze:Hmmm... chyba nie rozumiem. Przecież do oprawy podstawowej wyposażonej w moduł awaryjny ciągnę fazę do oświetlenia podstawowego i osobno do ładowania baterii.
Jak by nie było, jest to ta sama faza, lecz możemy ją rozróżnić jako :
- tzw. faza stała
- faza po wyłączniku, jaki by to nie był.
PN-EN 1838:2005 - Stosowanie oświetlenia. Oświetlenie awaryjne.
PN-EN 60598-2-22:2004 + AC:2006 Oprawy oświetleniowe. Część 2-22 :Wymagania szczegółowe.
Pozdrawiam.
Paweł Piotr.

ODPOWIEDZ