Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Projektowanie, budowa i eksploatacja urządzeń, maszyn, sieci i instalacji elektroenergetycznych.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
Prorektor
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 239
Rejestracja: pn sty 15, 2007 17:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: Prorektor » ndz maja 12, 2013 23:03

Witam.
michcio pisze:Wiele można powiedzieć o amerykańskich sieciach energetycznych, ale jeśli chodzi o instalacje, to szkoda, że w Polsce (szczególnie w kwestii formalnej, tj. przepisy, normy) nie wygląda to tak, jak w USA.
Tam mają NEC, w którym dokładnie opisany jest sposób wykonania instalacji elektrycznej. Wszystko jest znormalizowane, podane są konkretne przekroje przewodów do konkretnych zastosowań, napisane jest jakie dokładnie gniazdo użyć do podłączenia jakiego urządzenia i gdzie ma być ono zainstalowane. Opisane jest "jak dla idioty" co, gdzie i jak dokładnie.
W Polsce były PBUE i PEUE do czasu wprowadzenia tzw. "demokracji liberalnej". Na ówczesne czasy były to przepisy dość obszerne i ujmujące wiele zganień z dziedziny elektryki i elektroenergetyki. Normowały wiele zganień zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy. Nowa "liberalna demokracja" niemalże natychmiast wszystko zniosła - że niby takie to wstrętne i komunistyczne. A tu się okazuje, że Niemcy to mają Anglicy, Francuzi nawet te imperialistyczne i liberale USA też mają. Tylko w Polsce musi być bałagan jak w kolonialnym kraju czy też kraju pod zaborami - ale my to lubimy - ponad 150 lat niewoli zrobiło swoje.



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

 

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5576
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: STANCA » pn maja 13, 2013 8:02

Witam

Stare przepisy zabraniały "skrętów".

Ja kiedyś brzydkie wyrazy powtarzałem wiele razy pod adresem autora instalacji, gdy przyszło szukać uszkodzenia i trzeba było rozłączyć w kilku górnych puszkach elegancko schowanych pod gładzią, następnie prostować skręty by zastosować odpowiednią złączkę.
Dla utrudnienia puszki łączeniowe były na różnych wysokościach, różnica do 50 cm. Jak wyglądała ściana po moim odejściu możecie sobie wyobrazić, aby otworzyć puszkę trzeba było zerwać sporą warstwę gładzi.
Na nic zdało się tłumaczenie klientowi, po to ktoś zrobił puszkę łączeniową by był szybki dostęp do miejsca połączenia a zamurowywanie to utrudnia, (tak tam było prawie 5 mm gładzi bo prostowali ścianę). Aby szukanie było trudniejsze to obwody gniazd, oświetlenia były już po latach po licznych przeróbkach pomieszane.

Drugi przypadek;
Klient kupił dom prawie gotowy, ale instalacja coś się jemu nie podobała, na schodach bez systemu schodowego, zapalane światła tylko z dołu itp. Wiadomo trzeba sporo obwodów rozłączać i wiele nowych dorobić a tu kombinerkami skręcone. Co ja pomyślałem o poprzednim wykonawcy domyślacie się.

Bez górnych puszek łączeniowych nie było by tego problemu, dostęp do miejsca łączenia prosty i bez drabiny.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Orko
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 20:22

Re: Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: Orko » śr maja 15, 2013 18:42

Jestem nowy na tym forum. W praktyce elektryka miałem juz kilka razy ciekawych doświadczeń, a także spotkałem wielu fachowców, którzy zaczynali prace od słynnego zdania " A kto panu tak spartolił ...." i tu mówie nie tylko o elektrykach ale o wszytkich (Polacy tak maja lubia narzekać... ) to zawsze mnie smieszy bo: łatwo zawsze komuś coś wytknąc bez uzasadnienia oraz świadczy o bardzo słabej wiedzy uniemożliwiającej mu odkrycie celowosci i sposobu wykonania, którą sie kierował wczesniejszy instalator.
Klient wezwał mnie do zrobienia oświetlenia w górnej cześci klatki schodowej.
Wszystko na pierwszy rzut oka super wykonane przez mojego poprzednika a mimo to nie świeci.
Dwie godziny szukania myslenia i okazało sie ze włącznik który miał załaczać obwód tak naprawde nie jest tym włacznikim a ten prawdziwy zatynkowany przez tynkarzy elegancko pod tynkiem.
Wniosek mysleć przewidywać nim zbyt pochopnie i bez zastanowienia brać "młotek" i kuc nowe....

Pozdrawiam

akki78
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 52
Rejestracja: śr sty 30, 2013 15:03

Re: Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: akki78 » wt sty 14, 2014 14:41

Witam!
Jeszcze moje pięć groszy.
Przeglądając różne tematy na forum , nasunął mi się jeden wniosek generalny, myślę, że za często krytykujemy stan zastany .Po pierwsze sporo instalacji było robionych przed (można sobie wybrać) i dlatego zgodnie z dzisiejszymi zasadami , wiedzą ,możliwościami technicznymi wydają się nam co najmniej archaiczne . Skręty o których koledzy piszą były robione w czasach gdy nie było na rynku nic albo prawie nic , wszystko było trzeba ,,załatwiać" , a i to czasem nie wystarczało . Hasło , które dzisiaj lansujemy ,, najpierw chronić ... " nie istniało w świadomości elektryków , a instalacje wykonywali oni z tego co mogli zdobyć i tak jak ich nauczyli .
Po drugie rozwój wiedzy i możliwości wymusza na nas stosowanie nowych rozwiązań ( i tak być powinno ) i dla tego nasza w tym rola aby przekonywać naszych klientów , projektantów do stosowania rozwiązań zgodnych ze sztuką . Do dzisiaj spotykam się z tablicami zrobionymi ( na przykład ) na marmurze, gdzie przewód N zabezpieczony jest bezpiecznikiem (często przypadkowym ) itd.
Są to pozostałości po starych sieciach ( zasilanie międzyfazowe ) i dla tego nie używałbym słów ,,debilizm'' , ,,kretynizm'' itp. Mógłbym w ten sposób obrazić czyjegoś ojca lub dziadka , a oni zrobili to jak umieli . Co innego partactwo i niechlujstwo - z tym trzeba walczyć wszędzie i zawsze . Brak szacunku do tego zawodu ( i chyba każdego innego ) mści się i to czasami tragicznie .
Reasumując mniej koledzy krytykujmy ( choć czasami trzeba ) a więcej uczmy się na wzajem .
Pozdrawiam.

AndrzejJan
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 57
Rejestracja: pt gru 31, 2010 17:53
Lokalizacja: Muchobór Mały

Re: Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: AndrzejJan » pn sty 20, 2014 22:05

akki78 pisze:Witam!
Jeszcze moje pięć groszy.
Przeglądając różne tematy na forum , nasunął mi się jeden wniosek generalny, myślę, że za często krytykujemy stan zastany .Po pierwsze sporo instalacji było robionych przed (można sobie wybrać) i dlatego zgodnie z dzisiejszymi zasadami , wiedzą ,możliwościami technicznymi wydają się nam co najmniej archaiczne . Skręty o których koledzy piszą były robione w czasach gdy nie było na rynku nic albo prawie nic , wszystko było trzeba ,,załatwiać" , a i to czasem nie wystarczało . Hasło , które dzisiaj lansujemy ,, najpierw chronić ... " nie istniało w świadomości elektryków , a instalacje wykonywali oni z tego co mogli zdobyć i tak jak ich nauczyli .
Po drugie rozwój wiedzy i możliwości wymusza na nas stosowanie nowych rozwiązań ( i tak być powinno ) i dla tego nasza w tym rola aby przekonywać naszych klientów , projektantów do stosowania rozwiązań zgodnych ze sztuką . Do dzisiaj spotykam się z tablicami zrobionymi ( na przykład ) na marmurze, gdzie przewód N zabezpieczony jest bezpiecznikiem (często przypadkowym ) itd.
Są to pozostałości po starych sieciach ( zasilanie międzyfazowe ) i dla tego nie używałbym słów ,,debilizm'' , ,,kretynizm'' itp. Mógłbym w ten sposób obrazić czyjegoś ojca lub dziadka , a oni zrobili to jak umieli . Co innego partactwo i niechlujstwo - z tym trzeba walczyć wszędzie i zawsze . Brak szacunku do tego zawodu ( i chyba każdego innego ) mści się i to czasami tragicznie .
Reasumując mniej koledzy krytykujmy ( choć czasami trzeba ) a więcej uczmy się na wzajem .
Pozdrawiam.
i szanujmy
wolność to świadomość ograniczeń

rafalrafal
Czytelnik
Czytelnik
Posty: 1
Rejestracja: wt lip 10, 2018 6:59

Metoda bezpuszkowa, wady i zalety? Sposób prowadzenia przew.

Post autor: rafalrafal » wt lip 10, 2018 7:45

Witam.
Nazywam się Rafał i szukałem informacji na temat instalacji elektrycznej bezpuszkowej. Natrafiłem na ten bardzo ciekawy wątek. Pozwoliłem sobie narysować dwa schematy.

Wersja A przedstawia (tak mi się wydaje) schemat instalacji bezpuszkowej.

Wersja B przedstawia hybrydę, wersji puszkowej i bezpuszkowej.

I moje spostrzeżenia:
Wersja A:
- po lewej stronie możliwość dołożenia dodatkowego gniazda (po lewej stronie od gniazda 1), jednak przy tak połączonych przewodach (3x2,5mm2) da się zmieścić jeszcze gniazdo? Czy w przyszłościowym modyfikowanym wariancie i tak nasza instalacja bezpuszkowa stanie się puszkową?
- jeśli będzie konieczność przesunięcia gniazda nr 1 bliżej gniazda nr 2 i tak trzeba zrobić łączenie przewodów w puszce. Czy w takim pojęciu instalacja tez już jest puszkowa?
- po prawej stronie przewód ciągnięty do skrajnej puszki (5) i wraca do drzwi. W przyszłości brak problemów przy rozbudowie o dodatkowe gniazdo za gniazdem nr 6.


Wersja B
- wersja hybrydowa z puszką. Tutaj jednak tracimy jedno gniazdo na rzecz puszki łączeniowej w której schodzią się 3 przewody 3x2,5mm2. W przyszłości brak problemów z rozbudową w "lewą stronę" (przed puszkę nr 1)
- po prawej stronie teraz przewód jest poprowadzony od razu w dół do gniazd. W przyszłości gdy będziemy chcieli dołożyć gniazdo przed gniazdem nr 4 i tak musimy wyrywać przewód.

No i teraz pytanie. Która wersja jest bardziej poprawna. Która ma więcej za, a która więcej przeciw. A może te wersje też nie są optymalne ??
Załączniki
wersjaB.png
wersjaB.png (11.37 KiB) Przejrzano 253 razy
wersjaA.png
wersjaA.png (11.15 KiB) Przejrzano 253 razy

ODPOWIEDZ