Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Projektowanie, budowa i eksploatacja urządzeń, maszyn, sieci i instalacji elektroenergetycznych.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
ODPOWIEDZ
muzahedin
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 57
Rejestracja: śr wrz 19, 2012 9:08

Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Post autor: muzahedin » pt cze 27, 2014 7:57

Witam

Nurtująca kwestia projektowa. Mamy projekt wielobranżowy i obiekt, który koliduje z kablami na mapie do celów projektowych. Robię rozeznanie w lokalnym zakładzie elektrycznym oraz prawdopodobnych pobliskich gestorach. Część kabli kolidujących rozpoznaje część (spora) nadal jest niewiadoma - nikt się do nich nie przyznaje a możliwość poznania właściciela się wyczerpały (możliwe jest też, że kabel jest już nie czynny lub go nie ma).

Co zrobić z takimi nieznanymi kablami w projekcie?

Czy założyć ich przebudowę? Nie ma wtedy problemów wynikających z roszczeń Wykonawcy Robót wynikających z nieujęcia kablu w zamówieniu, ale Inwestor może być naciągnięty na koszta robót, których fizycznie nie ma.

Czy nic nie robić i bronić się tym, że wystąpiliśmy do wszyskich możliwych gestorów sieci, którzy nie przynali się do kabli.

Czy ktoś wie jak takie sprawy rozwiązuje się na budowie? Wiem, że podejście może być dwojakie. Albo załatwić szybko sprawę i przebudować, potem rozliczyć się z Inwestorem, albo podchodzić do sprawy roszczeniowo np. nie ujęte w zamówieniu = płaćcie i najlepiej obciążcie kosztami projektowe biuro.

Pozdrawiam



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
opornik
Ekspert
Ekspert
Posty: 3140
Rejestracja: śr lip 23, 2003 22:01
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Post autor: opornik » pt cze 27, 2014 21:01

muzahedin pisze:Co zrobić z takimi nieznanymi kablami w projekcie?
Niestety, masz pecha :( Projektant ma zrobić wszystko aby wykonawca nie miał problemów na budowie.
W takim przypadku doprowadziłbym do spotkania (wymusił na Inwestorze) Inwestora, ustalonych właścicieli urządzeń i z tego spotkania powinna zostać sporządzona notatka służbowa. Inwestor powinien wyrazić swoje stanowisko. Masz wtedy dupochron.
muzahedin pisze:Czy założyć ich przebudowę?

Co założysz? Skąd wiesz jakie to są kable?
muzahedin pisze:Czy nic nie robić i bronić się tym, że wystąpiliśmy do wszyskich możliwych gestorów sieci, którzy nie przynali się do kabli.
Inwestor powinien o tym wiedzieć i zaakceptować rozwiązania.
muzahedin pisze:Czy ktoś wie jak takie sprawy rozwiązuje się na budowie? Wiem, że podejście może być dwojakie. Albo załatwić szybko sprawę i przebudować, potem rozliczyć się z Inwestorem, albo podchodzić do sprawy roszczeniowo np. nie ujęte w zamówieniu = płaćcie i najlepiej obciążcie kosztami projektowe biuro.
Na budowie to musztarda po obiedzie.
Bezwzględnie doprowadź do spotkania o którym wyżej napisałem.
ICE In Case of Emergency, w nagłym wypadku.
Karta Ratownicza

iwaluk83
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 9
Rejestracja: czw mar 20, 2008 15:38

Re: Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Post autor: iwaluk83 » wt lip 01, 2014 16:11

Ewentualnie zrobić przekop kontrolny w miejscach gdzie przebiegają kable do których nikt się nie przyznaje. Jeśli te kable tam są to zlecić miejscowemu zakładowi energetycznemu usługę ich przecięcia bo zakładasz, że mogą być nieczynne . Jeśli coś zasilają to szybko znajdzie się właściciel i przy okazji poznasz typ kabla :) (niestety wtedy poniesiesz też koszt naprawy). Jeśli nikt się nie odezwie to sprawa rozwiązana dość niewielkim kosztem.

BUPBS
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 16
Rejestracja: śr mar 30, 2005 23:33
Lokalizacja: Tarnów

Re: Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Post autor: BUPBS » pn lip 07, 2014 20:59

Witam!
Podzielam zdanie Kolegów. Od siebie dodam kwestię map. Do opracowania dokumentacji otrzymujemy mapę do celów projektowych opracowaną przez geodetę. Tu jest paradoks: ta mapa, jeśli chodzi o uzbrojenie podziemne, w tym kable, wcale nie jest aktualizowana. Geodeta powiela to, co zdobył z ośrodka geodezyjnego, z materiałów, na których przez lata ktoś coś nanosił, a likwidowane sieci nie były na mapach skreślane. Stąd zatem cały galimatias.
Pozdrawiam.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym oraz autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z jego użycia. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podania przyczyny.

Awatar użytkownika
Bonius
Ekspert
Ekspert
Posty: 1153
Rejestracja: sob lut 26, 2005 13:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Projektowanie przebudów kabli elektroenergetycznych

Post autor: Bonius » wt lip 08, 2014 8:57

Witam :)

Może ustalmy sobie na początek fakty:
1. Wszystkie urządzenia znajdujące się na gruncie i w gruncie (nieruchomości) są własnością właściciela gruntu/nieruchomości, chyba że są to urządzenia przedsiębiorstwa energetycznego wtedy są własnością przedsiębiorstwa energetycznego (jeśli dobrze pamiętam wynika to z Kodeksu cywilnego lub Ustawy o nieruchomościach). Nie wiem jak jest w przypadku sieci wodociągowej i telekomunikacyjnej, ale rozmawiamy o energetyce.
Należy tutaj wspomnieć również o możliwych umowach pomiędzy właścicielem nieruchomości, a innym podmiotami regulującymi kwestię korzystania z nieruchomości np. dla potrzeb przeprowadzenia kabli energetycznych.
2. To właściciel nieruchomości powinien wiedzieć jakie urządzenia ma na gruncie i w gruncie swojej nieruchomości gdyż to jego nieruchomość.
3. Właściciel wiedząc jakie ma urządzenia powinien tym samym wiedzieć do kogo wypadałoby wystąpić o warunki usunięcia kolizji i to czy musi to robić bo może mieć jakąś nietypową umowę z właścicielami mediów.
4. Za urządzenia niezainwentaryzowane odpowiada ich właściciel (tutaj podstawa prawna to znów jeśli dobrze pamiętam Prawo geodezyjne i kartograficzne). I tutaj mamy paradoks jeśli urządzenia nie są własnością przedsiębiorstwa energetycznego tylko np. sąsiada to kto za nie odpowiada - patrz fakt 1? I kto nimi w takim razie dysponuje - patrz fakt 1?

Dodam jeszcze fakt 5.
Wspomniane wyżej fakty są tylko pobożnymi życzeniami bo oczywiście u nas każdy wie lepiej i olewa zasady i przepisy a później mamy to co mamy.

Nie mniej jednak to jest mój pkt. wyjścia do dalszej dyskusji i analizy takich przypadków.
Jaki będzie wynik analizy i dyskusji okazuje się w praniu. Zwykle w każdym przypadku inny.
opornik pisze:Projektant ma zrobić wszystko aby wykonawca nie miał problemów na budowie.
Ja osobiście tego tak bym nie określił. „Wszystko” to zbyt ogólnie powiedziane chociażby dlatego, że mamy zwykle trzech uczestników procesu budowlanego. Inwestora, projektanta i kierownika budowy.
Nie da się jednoznacznie i prosto wyjaśnić co projektant ma zrobić (poza określeniem z PB opracować projekt budowlany). Ale to oczywiście kwestia interpretacji słów Jacka i oczywiście tak na marginesie

Co do reszty:
opornik pisze: W takim przypadku doprowadziłbym do spotkania (wymusił na Inwestorze) Inwestora, ustalonych właścicieli urządzeń i z tego spotkania powinna zostać sporządzona notatka służbowa. Inwestor powinien wyrazić swoje stanowisko. Masz wtedy dupochron.
muzahedin pisze:Czy założyć ich przebudowę?

Co założysz? Skąd wiesz jakie to są kable?
muzahedin pisze:Czy nic nie robić i bronić się tym, że wystąpiliśmy do wszyskich możliwych gestorów sieci, którzy nie przynali się do kabli.
Inwestor powinien o tym wiedzieć i zaakceptować rozwiązania.
muzahedin pisze:Czy ktoś wie jak takie sprawy rozwiązuje się na budowie? Wiem, że podejście może być dwojakie. Albo załatwić szybko sprawę i przebudować, potem rozliczyć się z Inwestorem, albo podchodzić do sprawy roszczeniowo np. nie ujęte w zamówieniu = płaćcie i najlepiej obciążcie kosztami projektowe biuro.
Na budowie to musztarda po obiedzie.
Bezwzględnie doprowadź do spotkania o którym wyżej napisałem.
to właśnie tak starałbym się postępować nie zapominając w dyskusjach o wspomnianych czterech faktach.
Pozdrawiam :)
Bonius
"Każde twierdzenie filozofa daje się zbić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia"
Pitagoras (ok. 572 - 497 p.n.e)

ODPOWIEDZ