1 dzień z życia szafy

Aby zamieścić swoje zdjęcie, proszę przesłać je na adres info@ise.pl........ wraz z odpowiednim komentarzem.
Regulamin forum
Na tym forum głos mogą zabierać tylko profesjonaliści! Zadeklaruj, że jesteś Elektrykiem dołączając do Grupy: Elektrycy lub przejdź na forum Nie jestem elektrykiem.
"Grupa Elektrycy" Forum Nie jestem elektrykiem
ODPOWIEDZ
pokerstar24
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 30
Rejestracja: wt kwie 21, 2009 22:56
Lokalizacja: Rzeszów

1 dzień z życia szafy

Post autor: pokerstar24 » czw cze 03, 2010 22:17

niedawno zrobiłem taką szafę sterowniczą do centrali nawiewno-wywiewnej ale niestety przetrwała tylko 1 dzień ponieważ mieliśmy powódź w firmie i wylałem z niej kilka dobrych litrów wody, sterownik będzie się pewnie nadawał na szrot, przekaźniki i zabezpieczenia nadprądowe pewnie da się wysuszyć, ale reanimacja trochę potrwa bo zaszła brudem, ciekawy jestem czy muszę wymieniać przewody bo na pewno trochę zaśniedzieją? no niestety nie przewidziałem tego... :-(
Załączniki
szafanw2.JPG
szafanw2.JPG (29.73 KiB) Przejrzano 7730 razy



Post autor: sklep dla Elektryków » teraz

Wyjątkowa promocja
 

Awatar użytkownika
STANCA
Ekspert
Ekspert
Posty: 5756
Rejestracja: ndz lut 20, 2005 20:44
Lokalizacja: gmina Kobierzyce

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: STANCA » pt cze 04, 2010 6:57

Witam

Obawiam się, że po tej kąpieli w "szambie" to niewiele elementów po jakimś czasie będzie dalej działać pewnie i poprawnie. Najmniejszy paproch może spowodować brak zadziałania wyłącznika nadmiarowoprądowego w odpowiednim czasie. Styki też też nie lubią agresywnych ścieków czy innych paprochów.

Po powodzi we Wrocławiu przed wielu laty kolega umył i wysuszył odbiornik TV i działał dalej. Jak długo nie wiem.
Wczoraj w TV widziałem mycie myjką ciśnieniową złącza ZK.

Przed laty w Australii myłem elektroniczne płytki zasolone wodą morską (bez elementów stykowych) pod kranem. Miejsca gdzie byłyły kropelki wody słonej były widoczne na lakierze i wytrawionej miedzi. Elementy które miały kontakt z kropelkami słonej wody wycinałem i wlutowywałem nowe.

STANCA
"Gdyby ludzie wiedzieli jak rzadko zostają zrozumieni woleli by milczeć"

J. W. von Goethe

Awatar użytkownika
gruhaa
Ekspert
Ekspert
Posty: 2255
Rejestracja: ndz lip 27, 2003 12:34

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: gruhaa » pt cze 04, 2010 7:29

pokerstar24 pisze: ciekawy jestem czy muszę wymieniać przewody bo na pewno trochę zaśniedzieją?
Tylko przewody do wymiany? Producent przewidział odpowiednie IP, więc jeżeli sprzęt nie był przystosowany do pracy pod wodą to znaczy, że już jego czas pracy minął. Jaka jest pewność działania takiego sprzętu za miesiąc czy rok?
RCD w TN-C
I tak narodził się nowy system sieci TN + RURA: :lol:

Awatar użytkownika
Rariusz
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 05, 2007 13:29
Lokalizacja: Żary

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: Rariusz » sob cze 05, 2010 9:50

Witam

Nie wiem czy tam dobrze widzę ale jest chyba RCD więc raczej to i reszta bezpieczników powinna zostać wymieniona. Bo suszenie i ponowne stosowanie
raczej nie jest dobrym pomysłem. Lepiej wymienić na nowo wszytko wiem koszta.
Pewnego razu u mnie w pracy podczas deszczu studzienka nie odebrała wody. Nie pamiętam czy była zatkana czy nie ale mniejsza z tym. Zalaniu uległ falownik do
silnika 500KW oraz regulator od przepustnicy wentylatora.
Sprzęt był suszony cały dzień. Po włączeniu falownika obwody mocy chyba 2 mostki
IGBT poszły z dymem oraz bezpieczniki które też nie były tanie. Skutki
tydzień postoju i czekania na serwis. Więc do sprzętu zalanego wodą trzeba
podchodzić z rozwagą ze tak powiem.


Pozdrawiam
Problemów nie ma są tylko rozwiązania - chcieć znaczy móc.

pokerstar24
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 30
Rejestracja: wt kwie 21, 2009 22:56
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: pokerstar24 » sob cze 05, 2010 23:34

Nie, nie ma tam ani jednego RCD, to na czym udało się skorzystać to to że docelowo miały być tam drogie ochronniki przepięciowe ale ponieważ jeszcze ich nie dostałem to tymczasowo wstawiłem zabezp. nadprądowe C6 tak tylko na wzór bo rozmiary modułów są takie same, a co do zalanych i suszonych falowników to trzeba naprawdę bardzo uważać bo potrafią wybuchnąć przy uruchomieniu

Darom
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 1137
Rejestracja: sob maja 28, 2005 11:41
Lokalizacja: Łódź

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: Darom » ndz cze 06, 2010 16:07

witam
Wydaje mie się kol. pokerstar, że samo wysuszenie to troszkę za mało. Urządzenia elektroniczne takie jak falowniki i sterowniki należałoby umyć w spirytusie izopropylowym (po rozebraniu na poszczególne elementy) aby nie było żadnych osadów. Jak nie ma na danym PCB przekaźników to najlepiej w myjce ultradzwiękowej, jak są to już trzeba ręcznie. Suszenie - to czasami kilka dni. Np. w telefonach komórkowych aby moduł gsm (radio) prawidłowo pracował - dwóch dni, po odpowiednim umyciu, nie wystarczy.

pzdr
-DAREK-
谦虚 使 人 进步

paul0
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 361
Rejestracja: ndz kwie 15, 2007 0:02
Lokalizacja: TYCHY

Re: 1 dzień z życia szafy

Post autor: paul0 » ndz lis 28, 2010 18:51

Pomiedzy zalaniem a myciem NIE SUSZYC gdyz potem bedzie znacznie trudniej zmyc osady z sciekow ktorymi bylo zalane. Jeszcze mokry element trzeba zdemontowac i niezwlocznie przystapic do mycia.

Myc ciepla woda z kranu z dodatkiem odpowiednich srodkow do mycia elektroniki, nastepne woda destylowana (bez suszenia po pierwszym myciu zeby sie osad nie wytracil), poczym wysuszyc w temperaturze ok. 50 stopni.

Nastepnie myc izopropanolem i powtornie suszyc.

Jesli sa przekazniki - to po calej operacji przekazniki najlepiej jest wymienic, podobnie inne elementy z czesciami ruchomymi typu styki, potencjometry.

Zeby ktos nie wpadl na pomysl suszenia elektroniki w mikrofalowce - gdyz po takim eksperymencie z tej elektroniki pozostanie troche zlomu do utylizacji
(a juz widzialem takie pomysly - byl niezly fajerwerk:-) )

ODPOWIEDZ