Polska bez elektryków?

Tytuł mówi wszystko za siebie. Prosimy jednak zachować umiar :)
kadon
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 3
Rejestracja: pn mar 18, 2024 13:12

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: kadon »

No teraz są roczne kursy po których niby można zostać elektrykiem ;-)
A przy okazji, to ma sens - ubieramy-meble.pl/pl/c/Pokrowiec-na-fotel-uszak/36 ?
Ostatnio zmieniony pt maja 10, 2024 12:16 przez kadon, łącznie zmieniany 1 raz.

Post Reklama Szkolenia PROTON+ » dostępny teraz

Zobacz szkolenie PROTON+ Profesjonalne protokołowanie. Szkolenie jest w formie materiału wideo pokazującego praktyczną pracę z programem. Cały materiał to około 3 godziny praktycznych ćwiczeń. zobacz i zapisz się teraz...
ISE.pl/szkolenia
Ekspert
Ekspert
Rejestracja:sob kwie 03, 1999
Lokalizacja: Kraków
Awatar użytkownika
elmontjs
Ekspert
Ekspert
Posty: 2958
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36
Lokalizacja: Trzebinia

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: elmontjs »

Teraz to nasz zawód jest na pierwszych miejscach poszukiwanych fachowców a w zakładach moich klientów jest deficyt elektryków, tylko w tym roku miałem 3 zapytania o elektryka na etat od zaraz.
Człowiek uczy się całe życie i ...
Sylwester
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 937
Rejestracja: czw lip 24, 2003 22:18
Lokalizacja: Milanówek

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: Sylwester »

WIĘKSZOŚC LUDZI UWAŻA ŻE ELEKTRYKA JEST ŁATWA ŻE każdy może się tym zajmować i chyba jest to prawda. Trzeba tylko zdać do energetyki lub do Nadzoru Budowlanego Za300zł i nie potrzeba elektryka.
Awatar użytkownika
elmontjs
Ekspert
Ekspert
Posty: 2958
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36
Lokalizacja: Trzebinia

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: elmontjs »

Sylwester pisze: sob kwie 27, 2024 17:03 ELEKTRYKA JEST ŁATWA ŻE każdy może się tym zajmować i chyba jest to prawda
Nie podzielę Twojego zdania. Myślę, że ci którzy tak myślą nie wiedzą z czym sie mierzą. Oczywiście partaczem może zostać każdy beż względu, czy ma zdany egzamin, czy uważa się za domorosłego elektryka.
Jeżeli jesteś czynnym elektrykiem, to doskonale zdajesz sobie sprawę, że wciąż musisz się doszkalać, uzupełniać wiedzę, żeby być na bieżąco w zawodzie.
Człowiek uczy się całe życie i ...
Awatar użytkownika
w3501yyyy
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 94
Rejestracja: pn sie 21, 2023 21:12
Lokalizacja: Opole

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: w3501yyyy »

Każda branża budowlana jest trudna, skomplikowana. Czy to hydraulika gdzie 90% osób to samouki bo nawet żadnych papierów do tego nie trzeba, i używają niewłaściwych trójników kanalizacyjnych na pionach lub zapominają o wentylacji, albo łączą rury z różnych materiałów (ocynk z mosiądzem...), czy elektrycy, nawet dekarze potrafią się pożreć o więźbę :)
Z elektryką najśmieszniejsze jest to, że często ile głów tyle opinii. Ja zawsze uważałem, że idealnie nikt nie robi, bo idealnie zrobić się nie da. Zawsze ktoś z zewnątrz przyjdzie i zacznie wytykać błędy. Także wystarczające jest zrobić instalację tak, by była bezpieczna dla użytkownika i otoczenia, poprawnie działała, oraz względnie dobrze wyglądała.
Awatar użytkownika
elmontjs
Ekspert
Ekspert
Posty: 2958
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36
Lokalizacja: Trzebinia

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: elmontjs »

Kontynuując wątek, widzę, że na forum coraz mniej aktywnych ludzi a do tego ciekaw jestem ilu młodych adeptów tu zagląda. Kto się przyzna do młodego wieku, ilu nas elektryków biorących czynny udział w dyskusjach jest przed 30-tką? (odważni niech podniosą rękę :D ) To też obraz tego, co stało się z naszym zawodem.
Tych (z forum), których znam osobiście i tych, których z autoopisów szacuje na 40+ a część nawet dużo więcej (sam jestem w grupie "dużo więcej" ;) ).

Osobiście też mam do czynienia z młodymi elektrykami (pokolenie Z) i patrzę na nich z niepokojem - nie są to ludzie mający parcie na poszerzanie kwalifikacji, wiedzy, na samodoskonalenie a raczej liczy się kasa, profity w zakładzie. Może jestem pesymistą, ale nie postrzegam w nich mocnej kadry zawodowej w przyszłości.
Większość, z młodych, zawód ten wybrała nie z zainteresowań tylko z wygody, łatwości dostępu, czy niskiego poziomu (łatwa szkoła do skończenia), który wprost wynika z małego zainteresowania zawodem - szkoły obniżają poziom, żeby utrzymać profil.
Człowiek uczy się całe życie i ...
Bogdankiz
Elektryk Aktywny
Elektryk Aktywny
Posty: 578
Rejestracja: śr lut 18, 2004 22:42
Lokalizacja: Pomorze

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: Bogdankiz »

Hi

No i kobiet elektryków już chyba nigdy nie będzie. :-o
Pozdrawiam Bogdan :)
Awatar użytkownika
w3501yyyy
Elektryk zadeklarowany
Elektryk zadeklarowany
Posty: 94
Rejestracja: pn sie 21, 2023 21:12
Lokalizacja: Opole

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: w3501yyyy »

elmontjs pisze: pt maja 24, 2024 13:52 Kontynuując wątek, widzę, że na forum coraz mniej aktywnych ludzi a do tego ciekaw jestem ilu młodych adeptów tu zagląda. Kto się przyzna do młodego wieku, ilu nas elektryków biorących czynny udział w dyskusjach jest przed 30-tką? (odważni niech podniosą rękę :D ) To też obraz tego, co stało się z naszym zawodem.
Ja się zgłaszam :)
Co do drugiego akapitu, trochę inaczej to wygląda. Wy pracowaliście z elektryką, powiedzmy, prostą. Instalacje domowe to włącznik od światła, punkty świetlne, gniazdka, jakieś przyłącza na siłę. Do tego mieliście mocno ograniczone zasoby i rodzaje elementów. Głupia kostka połączeniowa, rodzaje kostek mogliście policzyć na palcach jednej ręki. Teraz samo Wago ma ogromną ilość różnych kostek, Phoenix to kolejny pakiet, różne szyny, bloki rozdzielcze. W rozdzielnicach nie ma po 5 bezpieczników na dom tylko są całe szafy, często nie jedne. Włącznik schodowy od światła? A gdzie tam, teraz masz smart home, KNXy, bez komputera i egzorcysty nie podchodź. By "utrzymać" się i być na bieżąco trzeba non stop łazić po kursach urządzeń które wypadną z obiegu za 5 lat i tak w koło macieju.
Wykonujesz instalację elektryczną? Zaproś pięciu elektryków do oceny, każdy będzie miał o niej inne zdanie, każdy inną wizję i każdy powie że reszta się myli. Koniec końców okaże się że "idealnej" instalacji wykonać się nie da. Z resztą zawsze powtarzałem, że budowa to nie burdel żeby wszystkich zadowalać.
Także od jakiegoś czasu kieruję się myślą, że instalacja ma być bezpieczna, ma działać i ma wyglądać w miarę przyzwoicie, przejrzyście. Jak otworzysz rozdzielnicę to masz mieć możliwość prostego określenia który przewód gdzie idzie, ale nie ma sensu bawić się w układanie przewodów od linijki bo za szlaczki nie płacą.
Spory plus że swoje początki z prawdziwą budowlanką miałem w Niemcowni, i z instalacjami domowymi, przemysłówka, instalacje alarmowe, przeciwpożarowe, instalacje gwarantowanego zasilania, nawet o stację SN/NN się zahaczyło. Przegrody i uszczelnienia przeciwpożarowe, oświetlenie ewakuacyjne, kilka hal magazynowych, ogólnie fajnie było, co rusz coś nowego. Tam nikt nie liczył gdzie tu zaoszczędzić metr kabla, WAGO schodziło całymi kontenerami, można było poznać i nauczyć się wielu przydatnych systemów. Głupie stalowe koryta kablowe - tanie, wytrzymałe, szybkie w montażu, a w Polsce jakoś nie stosują. Ja całą gospodarczą część domu pociągnąłem w korytach, łącznie poszło prawie 50 metrów bieżących. Na wyposażenie rozdzielnic też nikt nie narzekał że drogo, czy to zasilanie zakładu mięsnego, czy rozdzielnica w bliźniaku, szły przepięciówki za tysiąc euro. Narzędzia? Ewentualny przestój kilku osób wynikający z utraty jakiegoś narzędzia na kilka godzin/dni kosztowałby więcej niż samo narzędzie. Padła nam młotowiertarka na dużego SDSa, Hilti modelu nie pamiętam. Nikt nawet o serwisie nie myślał, pierwsze co to że wiertarka musi być na już więc natychmiast ktoś do sklepu po nową wiertarkę, oczywiście hilti. Wiercenie pod puszki w żelbecie (korony hilti) szło bardzo opornie, dobre 15 minut na puszkę plus zalane pół pomieszczenia wodą. Ale jak włączyłeś udar to szło w minutę plus po 4 otworach z korony nic nie zostawało. 100 Euro za koronę ale nikt się słowem nie odezwał bo czas kosztował więcej niż ta korona.
A w Polsce - byle taniej, byle na odpierdol i zdecydowanie nie na trzeźwo, o panie po co przepięciówki za 300 złotych jak są chińskie za 50. Po co RCD jak 40 lat temu tego nie miałem i człowiek przeżył. Po co rozdzielnica 4x10 na 80m2 dom, przecież oni kiedyś mieli 3 bezpieczniki i działało. Ja już się nawet denerwować przestałem, z tłumaczeniem też się nie rozpędzam. Mój czas i spokój jest zdecydowanie za drogi na takie zabawy.
Teraz się w PV bawię. To co odwalają niektóre firmy to jest czyste skurwysyństwo, inaczej tego się nie da nazwać. Przykładowo moja prywatna instalacja - 8.8kWp paneli (TrinaSolar, jedna z topowych marek), magazyn 10kWh, Falownik hybrydowy Deye 12kW (sam falownik 10k brutto, ma wszystko a nawet więcej, z awaryjnością jest tak że od 2 lat nie znalazłem żadnego uszkodzonego na necie a mocno chciałbym kupić), zabezpieczeń sporo ponad to co wymagane, do tego konstrukcja samorobiona, i to nie taka jak te fabryczne z folii śniadaniowej tylko porządna stalowa że można na niej auto parkować. Łącznie całość 35k brutto w materiale, montaż w 5 dni w pojedynkę. Inna sprawa że dojście do elementów mam fajne, bezpośrednio ściągane z chin od producenta, jeden koleś jedynie pośredniczy i ma magazyn na wszystko. Tymczasem firmy montujące za instalację o 30% mniejszej mocy i pojemności magazynu, na tanim falowniku liczą sobie 90 tysięcy brutto. Wiem bo pytałem o wycenę (duża firma mająca pewien ładunek w nazwie :) ). Wolne żarty.
MarcinRCD
Rozmówca
Rozmówca
Posty: 53
Rejestracja: pt lip 07, 2023 12:49

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: MarcinRCD »

Też mogę się tutaj wpisać, bo dopiero do 30tki mi jeszcze 2 lat brakuje.
Mogę się wypowiedzieć na temat sytuacji w kadrach inżynierskich naszej branży z perspektywy projektanta.
Młodzi elektrycy po studiach obawiają się budów, wolą raczej pracę zza biurka. Niestety przekłada się to na jakość wykonywanej pracy zza biurka. Brak jest wyobraźni, a nawet jeśli ta wyobraźnia jest, to brakuje świadomości jak czytelnie przelewać na papier swoje pomysły. Akurat miałem szczęście, że po 3 latach pracy w biurze projektowym (przyłącza nn, później PV komercyjne na istn. obiektach, więc trochę terenu siłą rzeczy było), trafiłem na poważne budowy na stanowisku, którego z racji małego doświadczenia w ogóle nie powinienem był piastować. To też na marginesie świadczy o stanie kadr, masakra, lepiej nie mówić. Dość powiedzieć, że byłem odpowiedzialny od wstępu za cały zakres robót elektrycznych i teletechnicznych na dwóch budowach, komercyjnej i produkcji, każda po ok. 2-3 mln w elektryce, z ramienia generalnego wykonawcy. Powinienem był trafić na stanowisko inżyniera robót, ale skoro nie było w całej firmie, młodej wprawdzie, kierownika robót, to 2 miesiące przed egzaminem na UB przypadła mi rola koordynatora. Teraz już po 2 latach wróciłem do projektowania, ale bardziej świadomego. Budowa jednak to ciężki kawałek chleba, wcale nie złote góry w ramach olbrzymiego wysiłku jaki trzeba włożyć, żeby 2 budowy ciągnąć (ze względu na niski stan kadr inżynierów instalatorów przerzuca się między budowami jak kukiełki).

Tu dodam, że kol. Bogdankiz myli się.
Bogdankiz pisze: pt maja 24, 2024 17:08 Hi

No i kobiet elektryków już chyba nigdy nie będzie. :-o
Na koniec na moim roku dziewczęta stanowiły 40% składu, te bardziej harde są na budowie i działają prężnie, te delikatniejsze też się odnajdują w projektach. Także udział kobiet w elektroenergetyce zwiększa się bardzo zauważalnie, przy czym raczej nie dotyczy to monterów, co oczywiste. :D

Co do wypowiedzi kol. elmontjs w kwestii pokolenia Z, to niestety jest to trochę reguła. Firma, dla której obecnie świadczę usługi, zakupiła dla asystentów kilka najważniejszych norm PN i SEP wskazanych przeze mnie. Gdyby mi dano za free w pierwszej pracy normy w zasadzie do druku, to bym szefa pod niebiosa wyniósł, a tu towarzystwo się nie kwapi do czytania. Szkoda. Podejście jest też do roboty leserskie, mówię koledze, zrób no ten detal, niech to wynika z projektu, żeby zgadywanki nie było to nie - żeby tylko jak najszybciej wypchnąć temat. :???:

Podsumowując, zmierza to w nieciekawym kierunku, ale liczę na to, że natura nie znosi próżni.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
elmontjs
Ekspert
Ekspert
Posty: 2958
Rejestracja: pn maja 31, 2010 15:36
Lokalizacja: Trzebinia

Re: Polska bez elektryków?

0
Post autor: elmontjs »

MarcinRCD pisze: sob maja 25, 2024 22:20 Też mogę się tutaj wpisać, bo dopiero do 30tki mi jeszcze 2 lat brakuje.
w3501yyyy pisze: pt maja 24, 2024 20:07 Ja się zgłaszam :)
Brawo Panowie, mnie osobiście to cieszy, że ktoś jednak się zainteresował i zgłębia wiedzę bądź, co bądź nie łatwą.

w3501yyyy pisze: pt maja 24, 2024 20:07 Co do drugiego akapitu, trochę inaczej to wygląda. Wy pracowaliście z elektryką, powiedzmy, prostą. Instalacje domowe to włącznik od światła, punkty świetlne, gniazdka, jakieś przyłącza na siłę. Do tego mieliście mocno ograniczone zasoby i rodzaje elementów. Głupia kostka połączeniowa, rodzaje kostek mogliście policzyć na palcach jednej ręki
Masz wiele racji, jednak co nie jest regułą mojego pokolenia, moi rówieśnicy albo pracują w konkretnej specjalizacji w jakimś zakładzie i rzeczywiście nie są zainteresowani nowinkami z poza ich zakresu pracy, albo są zmuszeni nadążać za technologią i okazuje się wtedy, że są prekursorami, może mentorami dla Twoich rówieśników (bez obrazy). Jeżeli jesteś samoukiem w tym co robisz, to wielki szacun, ale pomyśl ilu takich znasz? Masz oczywiście rację - na swoim przykładzie mogę powiedzieć, zaczynałem przygodę z elektryką tak jak napisałeś: gniazdko, bezpieczniki (no może nie 3 ;) ), wyłącznik, wypust. Rynek zmusił mnie ogarnąć Satela, instalację inteligentnego budynku i w międzyczasie całą technikę pomiarową. Częściowo samouk a w technikę pomiarową wprowadzili mnie moi starsi koledzy ... To były standardy mojego pokolenia - powiesz to dziś o swoich kolegach? (nie licząc Marina RCD ;) )
MarcinRCD pisze: sob maja 25, 2024 22:20 Dość powiedzieć, że byłem odpowiedzialny od wstępu za cały zakres robót elektrycznych i teletechnicznych na dwóch budowach, komercyjnej i produkcji, każda po ok. 2-3 mln w elektryce, z ramienia generalnego wykonawcy.
Przyznam, mocny poligon, gratuluje odwagi a pozostaje Ci teraz spijać śmietankę:
MarcinRCD pisze: sob maja 25, 2024 22:20 . Teraz już po 2 latach wróciłem do projektowania, ale bardziej świadomego.
... sam widzisz, piszesz ilu młodych ludzi chce to wykonywać. Z takim doświadczeniem będziesz miał raczej niewielką konkurencję.
Człowiek uczy się całe życie i ...
ODPOWIEDZ